„NIECH CI SIĘ NIGDY NIE ZDARZY MIEĆ PRZERWY W ŻYCIORYŚIE!” – w Oleśnicy dzieciaki dostały lekcję życia, po której rodzice wyszli bladzi jak ściana
W Szkole Podstawowej nr 7 w Oleśnicy właśnie skończył się projekt, który brzmi niewinnie, a w rzeczywistości mocno przestraszył zarówno ósmoklasistów, jak i ich rodziców.
Tytuł? „Niech Ci się nie zdarzy mieć przerwy w życiorysie”.
I nie – to nie jest motywacyjny plakat z Instagrama. To bardzo konkretne ostrzeżenie: jedna głupia decyzja, jeden głupi post, jedna głupia przygoda w necie – i możesz mieć dziurę w CV, która będzie Cię gonić przez kilkanaście lat.
Uczniowie ósmych klas przez kilka tygodni rozmawiali o tym, co naprawdę oznacza „przerwa w życiorysie”:
- rzucenie szkoły,
- powtarzanie roku bez powodu,
- problemy z prawem w wieku 15–16 lat,
- wpisy w rejestrze karnym nieletnich,
- skasowane konto na przyszłe rekrutacje,
- zero referencji, bo „nie dało się z nim/nią współpracować”.
A potem przyszedł moment kulminacyjny.
22 stycznia 2026 roku – zebranie rodziców ósmych klas. Na sali pojawił się policjant z oleśnickiej komendy. I zaczął mówić o rzeczach, o których większość rodziców wolałaby nie wiedzieć.
Cyberprzemoc, groźby w grupach na WhatsAppie i Discordzie, nagrywanie i rozsyłanie intymnych zdjęć, wyzwiska w necie, które kończą się sprawami w sądzie dla nieletnich, wpisy do Krajowego Rejestru Karnego po ukończeniu 17 lat, blokady na przyszłe kredyty, problemy z wyjazdem za granicę…
Rodzice siedzieli cicho. Potem zaczęli pytać – i to bardzo konkretnie: „A jak rozpoznać, że dziecko jest ofiarą sextortionu?” „Co robić, kiedy dziecko mówi, że ‘wszyscy tak robią’?” „Czy szkoła zobaczy screeny z grupki, w której obrażali nauczyciela?” „Ile lat trzeba czekać, żeby wpis zniknął?”
Spotkanie trwało długo. Policjant odpowiadał bez owijania w bawełnę. Na koniec sali było słychać westchnienia ulgi, ale też sporo przerażonych spojrzeń.
„Najbardziej poruszyło mnie to, że 13–14-latek może mieć już takie konsekwencje, że za 10 lat będzie płacił za to karierą” – napisała później jedna z mam na grupowym czacie.
Szkoła nr 7 w Oleśnicy zapowiada, że to dopiero początek większej akcji. Chcą regularnie zapraszać policję, prawników, doradców zawodowych i ludzi, którzy „już mają te przerwy w CV” – żeby pokazać, jak wygląda życie po złych wyborach.
Bo – jak mówią nauczyciele – lepiej przestraszyć dziecko i rodzica teraz, niż pozwolić, żeby za 8–10 lat płakał na rozmowie kwalifikacyjnej: „Nie wiem, dlaczego mi zawsze odrzucają podanie…”.
A Wy – macie w domu ósmoklasistę albo siódmoklasistę? To może warto dziś wieczorem zapytać, co wrzuca do internetu i do jakich grup należy.
Czasem jedna rozmowa więcej ratuje przyszłość mocniej niż tysiąc motywacyjnych filmików na TikToku.
















