Podczas 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy lokalny sztab zebrał ponad 73 000 złotych – to wynik, który stawia Syców w czołówce małych miejscowości w całej Polsce.
„To nie jest zwykła zbiórka. To dowód, że w Sycowie biją najgorętsze serca w kraju” – mówią zgodnie mieszkańcy i wolontariusze.
W niedzielę 26 stycznia ulice Sycowa dosłownie płonęły czerwienią WOŚP-owych serduszek. Trwały koncerty, licytacje, biegi polowe, kiermasze, aukcje online i setki innych akcji. Mieszkańcy wrzucali datki do puszek, kupowali cegiełki, licytowali torty, rowery, vouchery i… nawet domowe obiady od lokalnych gospodyń!
Największe emocje wzbudziły:
- licytacja „Złotego Serca” – symbolicznego medalu WOŚP, który poszedł za rekordową kwotę
- wielki finałowy koncert w hali MOSiR, na którym nie zabrakło łez wzruszenia
- bieg „Policz się z cukrzycą” – ponad 400 uczestników!
„To był najpiękniejszy finał w historii naszego miasta. Ludzie płakali, ściskali się, dziękowali sobie nawzajem. Naprawdę czuliśmy, że robimy coś wielkiego razem” – opowiada jedna z koordynatorek sztabu.
Sztab Syców dziękuje wszystkim bez wyjątku:
- ponad 150 wolontariuszom, którzy zbierali pieniądze w mrozie
- darczyńcom, którzy nie żałowali portfeli
- lokalnym firmom i instytucjom, które wsparły akcję rzeczowo i finansowo
- mieszkańcom – bo to WY jesteście prawdziwymi bohaterami!
„Każda złotówka, każdy uśmiech, każda pomoc – to wszystko się liczy. Dzięki Wam po raz kolejny pokazaliśmy, że w Sycowie nikt nie zostaje sam” – napisali wzruszeni organizatorzy.













