Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 13 stycznia 2026 20:53
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

„Czarny Piątek” dla polskiego rolnictwa – umowa z Mercosurem faktem. Głos z prowincji: „To już jest koniec”

Izabela Rasała, prowadząca popularny profil „Klinika Słoika”, nie kryje emocji...
„Czarny Piątek” dla polskiego rolnictwa – umowa z Mercosurem faktem. Głos z prowincji: „To już jest koniec”

Autor: Grzegorz Huk

Izabela Rasała, prowadząca popularny profil „Klinika Słoika”, nie kryje emocji i w mocnych słowach skomentowała podpisanie umowy handlowej UE–Mercosur. Jej wpis, który w kilka godzin obiegł grupy rolnicze i patriotyczne, brzmi jak pożegnanie z polską wsią:

„Jak odejdzie miska spod pyska, to Naród świadomość odzyska” – te słowa wbiły mnie dziś w fotel. Mercosur stało się dziś faktem. Stoimy właśnie nad przepaścią i grzecznie rozglądamy się kto pierwszy skoczy.

Rasała nie owija w bawełnę: według niej dzisiejszy dzień zapisze się w historii jako Czarny Piątek polskiego rolnictwa. Autorka wywodząca się z rodziny chłopskiej pisze o wieloletnim procesie wykańczania sektora:

  • wytępienie drobnych gospodarstw,
  • wyprzedaż mleczarni, ubojni, przetwórni, cukrowni i browarów,
  • pozostawienie rolnika „z ręką w nocniku”, który mimo wszystko się nie poddawał.

Teraz – jej zdaniem – przyszedł finał. Umowa z blokiem Mercosur (Brazylia, Argentyna, Urugwaj, Paragwaj) otworzy europejski rynek na gigantyczne ilości taniej żywności produkowanej przy zupełnie innych standardach:

„Nadchodzi nowa era, która zaleje nas falą nikomu nieznanej żywności, bez badań, bez kontroli, ze zmasowaną ilością sztucznej chemii dawno wycofanej i nieakceptowanej u nas. Będą płynąć kontenery dawek uderzeniowych nowotworów i innych takich przypadłości.”

Najbardziej przejmujący fragment wpisu dotyczy przyszłości samego rolnika:

„W pewnym momencie mogą też nie dopłynąć [te kontenery] z wielu względów. Ale wtedy Polskich rolników już nie będzie, bo nikomu nie będzie się chciało kopać z koniem przez ścianę. Polski rolnik zostawi tyle co dla siebie, ewentualnie rodziny i bliskich znajomych, nie więcej – bo już jest w stanie krytycznym, na granicy opłacalności. Padnie na ryj, podniesie się, ale już bez woli walki o lepsze jutro. Ono już było.”

Na koniec Izabela Rasała stawia kropkę nad i:

„Boli jak patrzę na to. Boli, bo z rodu chłopskiego się wywodzę i zawsze byłam z tego dumna. Boli, bo wyznawałam zasady naszych przodkiń – jedz to co tu i teraz. Boli, bo rolnictwo było naszą potęgą. To już jest koniec. Nie ma już nic. Jesteśmy wolni możemy iść.

Wpis wywołał lawinę komentarzy – od pełnego poparcia po głosy sceptyków twierdzących, że „i tak nic nie da się zrobić”.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Redakcja oleśnica24.com

Olpress s.c. 56-400 Oleśnica, ul. Młynarska 4B - zobacz szczegóły

Redaktor naczelny: Krzysztof Dziedzic