Spokojny popołudniowy spacer omal nie zakończył się tragedią. W Parku Nad Stawami doszło do mrożącego krew w żyłach zdarzenia. Tuż przed spacerowiczami przebiegł potężny dzik. "Byłam przerażona" – relacjonuje nasza Czytelniczka.
Do niebezpiecznego incydentu doszło około godziny 18. Był środek dnia, a w parku nie brakowało spacerowiczów. Wśród nich była mieszkanka Oleśnicy, która wybrała się na przechadzkę ze swoim małym wnukiem. Nic nie zapowiadało nadchodzącego zagrożenia.
Dzik na parkowej alejce
W pewnym momencie wprost na parkową alejkę z chaszczy wybiegł wyrośnięty, potężny dzik, przecinając drogę zaskoczonym pieszym.
– Byłam przerażona! Wszystko działo się tak szybko. W pierwszej chwili pomyślałam tylko o wnuczku. Ten dzik był ogromny, mógł w każdej chwili stratować dziecko! – mówi poruszona kobieta.
"To trzeba uporządkować!"
Choć tym razem skończyło się na strachu i nikt nie odniósł obrażeń, ale obecność tak dużych i potencjalnie groźnych zwierząt w miejscach rekreacji, gdzie codziennie bawią się dzieci i spacerują seniorzy, to poważne zagrożenie.
Mieszkańcy pytają wprost: jak to możliwe, że dzik grasuje po parku w biały dzień? I apelują do odpowiednich służb oraz władz miasta o natychmiastowe podjęcie działań. Problem groźnej zwierzyny wchodzącej do przestrzeni miejskiej wymaga pilnego rozwiązania, zanim dojdzie do prawdziwego nieszczęścia.
