Prawdziwe chwile grozy przeżyli dzisiaj mieszkańcy Twardogóry. Około godziny 15 rynek rozerwał ogłuszający ryk silników i huk łopat wirnika. Chwilę później obok rynku spektakularnie posadzono maszynę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Walka szła o najwyższą stawkę – życie kilkumiesięcznego malucha.
Do akcji natychmiast wkroczyły wszystkie służby. W tym samym czasie na płycie rynku pojawiła się karetka Zespołu Ratownictwa Medycznego. Medycy błyskawicznie ruszyli do jednej z kamienic, gdzie pilnej pomocy potrzebowało niemowlę. Teren natychmiast zabezpieczyli strażacy z OSP Twardogóra oraz lokalni policjanci, dbając o bezpieczeństwo mieszkańców.
Dramatycznie wyglądająca akcja wywołała ogromne poruszenie. Wokół wyznaczonej strefy lądowania szybko zgromadził się tłum przejętych gapiów, którzy z zapartym tchem śledzili rozwój wydarzeń.
Na szczęście historia ma dobre zakończenie. Dzięki błyskawicznej reakcji i sprawnej współpracy wszystkich służb, stan maluszka udało się opanować, a śmigłowiec po zakończonej misji bezpiecznie odleciał do bazy.
