Wrześniowe słońce, dziesiątki pielgrzymów na trasie, wzruszające pożegnania i tradycja, która narodziła się na nowo po pięćdziesięciu latach. Wyjątkowy odpust ku czci św. Idziego w Chełstowie po raz kolejny udowodnił, że lokalna wspólnota potrafi pielęgnować swoje dziedzictwo z niezwykłym rozmachem.
W pierwszą niedzielę września wierni z parafii pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Twardogórze wyruszyli w drogową trasę liczącą 3,5 kilometra. Droga sprzed kościoła pw. Wniebowstąpienia Pańskiego do zabytkowej świątyni filialnej w Chełstowie była nie tylko odcinkiem modlitewnym, ale i symbolem pokoleniowej łączności.
40 kilogramów żywej historii
Największym zaskoczeniem i zarazem najbardziej poruszającym momentem tegorocznego odpustu był powrót tradycji znikomej z krajobrazu parafii na niemal pięć dekad. Mężczyźni z grupy Różańca Miejskiego wzięli na swoje barki potężny, ważący około 40 kilogramów różaniec, który niegdysiejszym obyczajem towarzyszył pielgrzymom w drodze do Chełstowa. Ten symboliczny powrót do korzeni stał się żywym dowodem na siłę lokalnej pamięci.
Uroczystej Sumie Odpustowej przewodniczył ks. Jerzy Babiak SDB z Inspektorii, koncelebrujący Mszę Świętą wraz z dziekanem i proboszczem twardogórskiej parafii, ks. Tomaszem Hawrylewiczem.
– Mimo że św. Idzi żył w VII wieku, jego kult wciąż pozostaje niezwykle żywy. Dla wiernych to jasny znak prostoty życia, zawierzenia Bogu i troski o potrzebujących – przypomniał w homilii ks. Babiak.
Uroczystość miała także swój osobisty, pełen emocji wymiar. Ks. Jerzy Babiak do sierpnia bieżącego roku posługiwał we wspólnocie w Twardogórze, dlatego odpust stał się doskonałą okazją do złożenia mu oficjalnych podziękowań za wieloletnią pracę duszpasterską, które w imieniu wszystkich mieszkańców przekazał ks. proboszcz Hawrylewicz.
Dożynki, procesja i ochrona zabytku
Mieszkańcy Chełstowa przygotowali na tę okazję ołtarz polowy oraz przynieśli w procesji z darami bogate kosze dożynkowe – symbol wdzięczności za zebrane plony i całoroczny trud pracy na roli.
Po Mszy Świętej odbyła się uroczysta procesja wokół drewnianej świątyni, w której obecnie prowadzone są specjalistyczne prace zabezpieczające konstrukcję przed szkodnikami. Przed monstrancją Najświętszego Sakramentu tradycyjnie kroczyły najmłodsze dziewczynki sypiące kwiaty.
Nietypowe poświęcenie pojazdów
Chełstowski odpust od lat słynie z jeszcze jednego, unikalnego zwyczaju. Choć oficjalne wspomnienie św. Krzysztofa przypada w lipcu, to właśnie tutaj – na początku września – kierowcy powierzają swoje bezpieczeństwo patronom dróg.
Po zakończeniu liturgii odbyło się uroczyste błogosławieństwo pojazdów. W sznurze do poświęcenia stanęły nie tylko samochody osobowe, ale również motocykle, rowery i jednoślady, którymi cześć wiernych dotarła na miejsce uroczystości.
Tegoroczne święto w Chełstowie pokazało, jak tradycja sprzed wieków bez trudu odnajduje się we współczesnym świecie, gromadząc na wspólnej drodze setki mieszkańców i gości.