Różaniec w dłoniach, modlitwa i wspólna droga ulicami miasta. W pierwszą sobotę września mężczyźni po raz kolejny wyszli na ulice Twardogóry, by wspólnie odmówić Męski Różaniec. Tym razem spotkanie miało szczególny wymiar – minął rok od rozpoczęcia tej modlitewnej inicjatywy.
Wieczorna Msza Święta w Bazylice Mniejszej pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych rozpoczęła wyjątkowy wieczór. Po Eucharystii mężczyźni ruszyli ulicami Twardogóry, zatrzymując się przy kolejnych stacjach i rozważając tajemnice różańca.
Pomysłodawcą Męskiego Różańca był Ryszard Kierkicz, który przed rokiem zaprosił mężczyzn do wspólnej modlitwy. Od tego czasu pierwsza sobota każdego miesiąca stała się w Twardogórze okazją do wyjścia z kościoła i wspólnego przejścia przez miasto z różańcem w dłoniach.
Pięć stacji i jedna modlitewna droga
Podczas wrześniowego spotkania uczestnicy zatrzymali się w pięciu miejscach. Pierwsza stacja znajdowała się w twardogórskiej bazylice. To właśnie tam rozważano tajemnicę Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie.
Kolejnym przystankiem była Remiza OSP Twardogóra. Przy niej uczestnicy pochylili się nad tajemnicą Nawiedzenia św. Elżbiety.
Trzecia stacja znajdowała się przy Cechu Rzemiosł Różnych. Tam rozważano Narodzenie Pana Jezusa. Następnie modlitewna droga poprowadziła uczestników do zabytkowego kościoła Trójcy Świętej, gdzie zatrzymali się przy tajemnicy Ofiarowania Pana Jezusa w świątyni.
Ostatnia stacja czekała w małym kościele pw. Wniebowstąpienia Pańskiego. To tam zakończyła się modlitewna wędrówka, a uczestnicy rozważali Odnalezienie Pana Jezusa w świątyni.
Rok wspólnej modlitwy
Tego wieczoru nie zabrakło skupienia, ciszy i wspólnej modlitwy. Kolejne ulice i miejsca Twardogóry stały się przestrzenią różańcowego świadectwa.
Pierwsza rocznica była także okazją do podziękowania za miniony rok i spojrzenia w przyszłość. Uczestnicy zawierzyli Maryi swoje rodziny, bliskich, parafię oraz całe miasto.
Na zakończenie Męskiego Różańca błogosławieństwa udzielił ksiądz dziekan Tomasz Hawrylewicz.
Gdy modlitewna droga dobiegła końca, nad Twardogórą zapadła już wrześniowa noc. Jedno pozostało jednak niezmienne – mężczyźni zamierzają spotykać się nadal. W każdą pierwszą sobotę miesiąca, z różańcem w dłoniach i wiarą w sercu.