Malerzów po raz kolejny udowodnił, że niewielka wiejska społeczność potrafi przygotować imprezę, której mogą pozazdrościć znacznie większe miejscowości. Sobotnie Święto Pieroga przyciągnęło prawdziwe tłumy, a główną rolę na biesiadnym stole odegrało… aż 5 tysięcy pierogów!
Przy pięknej, letniej pogodzie plac przed świetlicą wypełnił się mieszkańcami i gośćmi. Była muzyka, mnóstwo uśmiechów, wakacyjny luz i przede wszystkim świetna atmosfera.
O kulinarne atrakcje zadbały panie z Koła Gospodyń Wiejskich „Pięknie Żyć”. Przygotowały prawdziwą pierogową ucztę – pięć tysięcy sztuk w najróżniejszych smakowych odsłonach. Chętnych nie brakowało, a przygotowane specjały znikały ze stołów w przysłowiowym mgnieniu oka.
Pierogi były jednak dopiero początkiem gastronomicznych atrakcji. Na głodnych gości czekały również wojskowa grochówka, zupa gulaszowa, goloneczki w kapuście oraz tradycyjny bigos. Krótko mówiąc – było to prawdziwe gastronomiczne safari.
Malerzów od lat kojarzy się z koncertami bluesowymi, ale Święto Pieroga stało się kolejną inicjatywą, która skutecznie rozsławia tę niewielką miejscowość.
Sobotnia biesiada po raz kolejny pokazała, że wspólna zabawa, dobre jedzenie i zaangażowanie mieszkańców to przepis na udaną imprezę. A przy okazji – znakomita promocja aktywnej i pełnej pomysłów lokalnej społeczności.
