Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu odmówił wstrzymania wykonania uchwały Rady Miasta Oleśnicy dotyczącej zgody na rozwiązanie stosunku pracy z radną Beatą Krzesińską (Oleśnica Razem). Sąd jednocześnie wyraźnie zaznaczył: ta decyzja nie przesądza jeszcze, czy sama uchwała była zgodna z prawem.
Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu po tym, jak Beata Krzesińska zaskarżyła uchwałę Rady Miasta Oleśnicy z 27 lutego 2026 roku. Uchwała dotyczyła wyrażenia zgody na rozwiązanie z radną stosunku pracy w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie, w którym była dyrektorką.
Radna, składając skargę, wystąpiła jednocześnie o wstrzymanie wykonania uchwały. Argumentowała, że jej wykonanie może doprowadzić do wypowiedzenia umowy o pracę, a w konsekwencji do skutków trudnych do odwrócenia.
Sąd: uchwała sama nie zwalnia radnej
WSA we Wrocławiu nie przychylił się do tego wniosku. W postanowieniu z 15 lipca sąd wskazał, że sama uchwała rady miasta nie rozwiązuje stosunku pracy z radną.
Jej znaczenie jest inne - usuwa formalną przeszkodę, która uniemożliwiałaby pracodawcy rozwiązanie stosunku pracy. Ostateczna decyzja w tej sprawie nadal należy więc do pracodawcy, który musi ocenić przyczyny ewentualnego rozwiązania umowy.
Sąd uznał tym samym, że potencjalna utrata pracy jest na tym etapie jedynie możliwością, a nie bezpośrednim skutkiem podjęcia uchwały przez Radę Miasta.
Co z dyrektorką PCPR?
W tle sprawy jest również sytuacja Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. PCPR ma już nowego dyrektora – Krzysztofa Sztochela, który został powołany "na czas nieobecności dotychczasowego kierownika".
To sformułowanie ma konkretne znaczenie. Dotychczasowa dyrektor, Krzesińska, została zwolniona z zajmowanego stanowiska, jednak obecnie przebywa na zwolnieniu lekarskim. W związku z tym wypowiedzenie umowy o pracę nie zostało jej jeszcze wręczone.
Jej obecna nieobecność w pracy jest więc usprawiedliwiona. Do czasu skutecznego doręczenia wypowiedzenia sytuacja formalna jej zatrudnienia pozostaje odmienna od sytuacji osoby, której stosunek pracy został już rozwiązany.
Nie wykazano przesłanek do wstrzymania uchwały
WSA przypomniał, że aby sąd mógł wstrzymać wykonanie zaskarżonego aktu, skarżący musi wykazać możliwość wystąpienia znacznej szkody albo trudnych do odwrócenia skutków.
Zdaniem sądu w tej sprawie nie zostało wystarczająco wykazane, że takie skutki są bezpośrednio związane z samą uchwałą Rady Miasta.
Sąd zwrócił również uwagę, że samo powołanie się na możliwość utraty zatrudnienia nie jest automatycznie wystarczające do zastosowania ochrony tymczasowej.
To jeszcze nie jest finał sprawy
Najważniejsze jest jednak to, że WSA nie rozstrzygnął jeszcze, czy uchwała Rady Miasta Oleśnicy jest zgodna z prawem.
W postanowieniu sąd jednoznacznie zaznaczył, że odmowa wstrzymania wykonania uchwały nie oznacza oceny zasadności skargi. Kwestia ewentualnej niezgodności uchwały z prawem będzie mogła zostać zbadana dopiero w dalszym toku postępowania.
W praktyce oznacza to, że radna nie uzyskała sądowego zabezpieczenia w postaci wstrzymania uchwały, ale spór dotyczący legalności samej uchwały nadal pozostaje otwarty.
