Festiwalowe emocje po tegorocznej edycji OFCA powoli opadły, ale w centrum Oleśnicy pozostał efekt wyjątkowego artystycznego przedsięwzięcia. Mural przygotowany z okazji festiwalu jest jednocześnie pamiątką tegorocznej OFCA i przypomnieniem o artystach, którzy kilkadziesiąt lat temu współtworzyli artystyczny krajobraz miasta.
Za realizację odpowiada Marcin Mrowicki, który po zakończeniu prac podsumował swoje doświadczenia w mediach społecznościowych. Jak wynika z jego relacji, przedsięwzięcie wymagało nie tylko artystycznego zaangażowania, ale również wielu godzin pracy na rusztowaniu.
Cztery ściany, setki rozmów i tysiące kroków
Skala przedsięwzięcia robi wrażenie. Mural objął cztery ściany, a do jego wykonania wykorzystano ponad 15 litrów farby i dziesiątki pędzli. Na malowidle pojawiło się około 300 charakterystycznych trójkątów.
„50 wypitych na rusztowaniu kaw i energetyków” oraz „tysiące kroków po drabinach rusztowania – góra-dół, dół-góra” – wylicza Marcin Mrowicki, podsumowując w swoim poście intensywną pracę nad muralem.
Jednak, jak podkreśla artysta, jednym z najważniejszych elementów całego przedsięwzięcia były spotkania z mieszkańcami. Przez cały czas pracy przy muralu przechodnie zatrzymywali się, rozmawiali z twórcą i komentowali powstające malowidło. Mrowicki wspomina o setkach rozmów i wielu wyrazach zachwytu nad efektem jego pracy.
Hołd dla Ryszarda Gachowskiego i Ryszarda Sokola
Mural nie jest wyłącznie festiwalową dekoracją. Jego ważnym elementem jest przypomnienie historii oleśnickiej sztuki i dwóch artystów – Ryszarda Gachowskiego oraz Ryszarda Sokola.
Jak zaznacza Marcin Mrowicki, obaj wrocławscy artyści kilkadziesiąt lat temu projektowali i tworzyli murale w Oleśnicy. Tegoroczna realizacja nawiązuje więc do artystycznego dziedzictwa miasta i pozwala spojrzeć na nie z nowej perspektywy.
– Tegoroczny mural nie tylko upamiętnia tegoroczną edycję Festiwalu, ale też przypomina o dwóch wrocławskich artystach – Ryszardzie Gachowskim i Ryszardzie Sokole – podkreśla Mrowicki.
Mieszkańcy ruszyli z pomocą
Praca nad wielkoformatowym malowidłem pokazała również, że artystyczne przedsięwzięcia potrafią angażować lokalną społeczność. W ostatnim dniu przed rozpoczęciem festiwalu na rusztowaniu pojawiła się grupa wolontariuszy, którzy spontanicznie zaoferowali pomoc przy poprawkach.
Artysta podziękował wszystkim, którzy wsparli go w ostatnich godzinach pracy. Szczególne podziękowania skierował do Zuzi Czarkowskiej i Ani Kacprzak, które pomagały mu w wolnych chwilach.
„Praca nad tym malowidłem pokazała, że w Oleśnicy mieszkają wspaniali, bezinteresowni ludzie” – napisał Mrowicki.
„Mogłem przywrócić mural w jego prawowite miejsce”
Dla autora realizacja ma również wymiar osobisty. W podsumowaniu projektu Marcin Mrowicki zaznaczył, że czuł ogromną satysfakcję z możliwości przywrócenia muralu w miejsce, do którego – w jego ocenie – powinien należeć.
Dziś efekt jego pracy można oglądać w oleśnickim Rynku. Mural jest nie tylko pamiątką po tegorocznej OFCA, ale także przypomnieniem, że sztuka w przestrzeni publicznej może łączyć współczesność z historią miasta.
Pozostaje więc pytanie, które sam artysta skierował do mieszkańców i uczestników festiwalu: Kto już miał okazję zobaczyć mural na oleśnickim Rynku?
Ilustracją tego artykułu są zdjęcia opublikowane przez Marcina Mrowickiego.
