Lewicy wystarczy dać mówić, Koalicji Obywatelskiej – „działać”, a PiS zostawić samym sobie. Scena polityczna sama się wtedy wyczyści – twierdzi Łukasz Kociński, lider Nowej Nadziei w powiecie oleśnickim.
Polityk Konfederacji ostro komentuje obecne wydarzenia na prawicy. Jego zdaniem próby wykreowania konfliktu między Sławomirem Mentzenem a Krzysztofem Bosakiem oraz oskarżenia, że Konfederacja rzekomo rozbija prawicę, nie wytrzymały konfrontacji z rzeczywistością.
Kociński zwraca uwagę na to, co dzieje się wewnątrz PiS. – Śledząc profile członków PiS, cieszy fakt, że dostrzegli, iż Morawiecki, delikatnie mówiąc, to nie był „najlepszy premier” – podkreśla.
Jednocześnie wyraża nadzieję, że trwająca „telenowela” wreszcie się skończy. Zdaniem lidera Nowej Nadziei obecne wewnętrzne spory prawicy skutecznie przykrywają problemy rządu Donalda Tuska.
Wśród nich wymienia m.in. katastrofalną sytuację w ochronie zdrowia, seksaferę w Kłodzku, obsadzanie stanowisk swoimi ludźmi oraz największy deficyt budżetowy w historii III RP.
– Mam nadzieję, że ta telenowela się kończy, bo przykrywa afery rządu Tuska… i długo by jeszcze wymieniać – puentuje Kociński.
