Maja van Straaten - "Frania Tańska i śmierć na Wiśle"
Upał, ciężkie powietrze przed burzą? Zalegnij wygodnie i zatop się w lekturze, która przeniesie Cię parostatkiem w piękny rejs. Lata 20 XX wieku, bohema oraz zwykli pasażerowie, wieczorne tańce, atmosfera relaksu, a tu nagle prawie zbrodnia. Wachlarz nietuzinkowych postaci, humorystycznych sytuacji. Naprawdę warto płynąć z Franciszką i jej znajomymi oraz przyglądać się, jak młoda osóbka sprytnie bierze się za rozwiązanie zagadki.
Lekkość, żart oraz koloryt minionej epoki sprawiają, że opisana historia bawi, rozczula i jest po prostu bardzo ciekawa.
Tym razem nie gorąco, ale serdecznie polecam,
Ela z Czytelni
