Niniejszym wnoszę skargę na kierowcę autobusu linii 504 kurs Wrocław - Oleśnica z dnia 11.07.2026 r godz. 22:00 start kursu dworzec główny PKS Wrocław.
Niestety nie mam spisanych numerów rejestracyjnych autobusu natomiast mam nr kasy fiskalnej która była w autobusie : 01747/6 jak i również jako dowód trzy bilety autobusowe oraz nr telefonów trzech pasażerów którzy podróżowali razem ze mną i siedzieli w przedniej części autobusu w tym dniu i byli świadkami całej sytuacji.....
Kierowca od samego początku był opryskliwy i agresywny słownie - agresja to polega na tym że nie chciał w sposób normalny i kulturalny odpowiedzieć na pytanie dotyczące ceny biletu a później było już tylko gorzej ..... razem z koleżanką usiadłyśmy zaraz w pierwszym rzędzie naprzeciwko okna i od razu dostałyśmy uwagę że : mamy ze sobą nie gadać ,mamy być cicho i mamy nie rozmawiać i już ! Rozmawiałyśmy cicho, nie krzyczałyśmy, nie używałyśmy wulgaryzmów a mimo to zachowanie nasze nie podobało się kierowcy.
Jadąc mniej więcej na wysokości dworca głównego PKP kierowca powiedział do nas : "to jest moje ostatnie ostrzeżenie " taka forma zastraszania jest mocno wykraczająca a nawet podlegająca karze !
Po czym dojechaliśmy do przystanku Galeria Dominikańska i kierowca wyłączył silnik autobusu, zgasił go i powiedział że : " dopóki nie przysiądziemy się nie zmienimy miejsca on dalej nie pojedzie " --> szantaż kierowcy był karygodnym zachowaniem .... postój trwał około 10-12 minut w tym czasie wykonałam połączenie na numer alarmowy 112 w celu zgłoszenia takiego zdarzenia tam dyspozytor poinformował mnie że takie rzeczy zgłasza się do straży miejskiej wybrałam numer na straż miejską, ale niestety nie dodzwoniłam się, gdyż nr był cały czas zajęty.
Kierowca, słysząc że dzwonię na straż miejską, odpalił autobus i pojechał dalej ...
Kierowca, jadąc dalej, nastawił celowo i złośliwie klimatyzację w autobusie na 16 stopni narażając pasażerów na utratę zdrowia odpalił wszystkie dmuchawy na maxa - siedziałam z przodu i widziałam doskonale jaka temperatura jest ustawiona i było nam wszystkim po prostu zimno łącznie z tym że kierowca poruszał się z prędkością około 50 km i nie jest przyspieszał pomimo iż mógł bo nie znajdował się w terenie zabudowanym z ograniczeniami prędkości ....
Ze względu na jego zachowanie nie dojechałam do przystanku za który zapłaciłam bilet to jest na wojska polskiego w Oleśnicy, gdyż bałam się o to co on może zrobić i do jakich kroków się posunąć dlatego opuściłam autobus z pozostałymi pasażerami na placu zwycięstwa w Oleśnicy.
Bardzo proszę o wyciągnięcie odpowiednich konsekwencji wobec kierowcy tego autobusu, gdyż zachował się skandalicznie prowadząc autobus który jest publicznym środkiem transportu i ograniczał prawa pasażerów.
