Kilkadziesiąt osób pikietuje przed Sądem Rejonowym w Oleśnicy. Demonstranci wyrażają solidarność z osobami oskarżonymi w związku z głośnym protestem Grzegorza Brauna w tutejszym szpitalu.
Pikieta została zorganizowana przez środowiska pro-life. Uczestnicy protestują przeciwko rozprawie, w której oskarżeni są działacze biorący dział w akcji Grzegorza Brauna.
Organizatorem zgromadzenia jest Michał Kutrzeba – wiceprzewodniczący dolnośląskich struktur Konfederacji Korony Polskiej.
Ja jestem jednym z obwinionych. Mam zarzuty prokuratorskie za utrudnienie pełnienia obowiązków i siłowe ograniczenie wolności Gizeli Jagielskiej.
- powiedział Kutrzeba.
Demonstranci podkreślają, że stoją po stronie osób, które – ich zdaniem – broniły życia nienarodzonych. Na transparentach pojawiają się hasła sprzeciwiające się karnemu ściganiu uczestników protestu w szpitalu.
AKTUALIZACJA
Głos zabrał Grzegorz Braun, wygłaszając bardzo ostre i kontrowersyjne stanowisko dotyczące aborcji oraz odpowiedzialności karnej w tym zakresie.
Polityk w emocjonalnym wystąpieniu określał nienarodzone dzieci jako podmioty wymagające ochrony prawnej od momentu poczęcia i ostro krytykował osoby oraz instytucje związane z procedurami przerywania ciąży.
Zagrożony jest wyrokiem kapturowego sądu jakiegoś nieludzkiego konsylium. Już zagrożony jest egzekucją po katowsku, po rzeźnicku dokonywaną przez lekarzy z piekła rodem jak Gizela Mengele-Jagielska, jak Małgorzata, jak tam, ha, ha, właścicielka przydomowego cmentarzyka małych ludzi....
- grzmiał Braun.
W swoich wypowiedziach używał bardzo radykalnych sformułowań, w tym postulował najwyższe możliwe kary wobec osób dopuszczających się – jego zdaniem – „zabijania dzieci”.Braun odnosił się również do lekarzy i środowisk medycznych, formułując wobec nich poważne oskarżenia i podkreślając potrzebę zaostrzenia prawa karnego w tym zakresie.
I mam nadzieję, że [kiedy] odzyskamy wolność, nie będzie tartfy ulgowej dla zbrodniarzy i dzieciobójców.
- oświadczył polityk.