Jako Ruch Narodowy w Oleśnicy wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec wypowiedzi posła Arkadiusza Sikory, w której zestawione zostały działania Żołnierzy Wyklętych ze zbrodniami popełnionymi przez OUN-UPA.
Przyłączamy się również do krytyki tych słów sformułowanej przez środowisko Nowej Nadziei w Oleśnicy, które zwróciło uwagę na niestosowność tego rodzaju porównań oraz ich negatywny wpływ na debatę publiczną dotyczącą historii Polski.
W naszej ocenie takie porównanie nie uwzględnia zasadniczych różnic historycznych pomiędzy polskim podziemiem niepodległościowym a organizacją odpowiedzialną za ludobójstwo dokonane na ludności polskiej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Według szacunków historyków, w wyniku zbrodni wołyńskiej i antypolskich czystek etnicznych przeprowadzonych przez OUN-UPA, zginęło około 120 tysięcy Polaków.
Podkreślamy, że działalność poszczególnych formacji i postaci historycznych może być przedmiotem badań naukowych oraz debat. Jednak zestawianie Żołnierzy Wyklętych z OUN-UPA uważamy za ocenę krzywdzącą dla pamięci wielu uczestników polskiego podziemia niepodległościowego oraz rodzin ofiar zbrodni wołyńskiej.
Szczególnie bolesny wydźwięk mają tego rodzaju wypowiedzi dla środowisk kresowych, licznie reprezentowanych również na Dolnym Śląsku. Pamięć o ich doświadczeniach wymaga szacunku, wrażliwości i odpowiedzialności w przestrzeni publicznej.
Nie zgadzamy się z próbami relatywizowania zbrodni wołyńskiej ani z przedstawianiem historii w sposób zacierający różnice pomiędzy walką o niepodległość Polski a masowymi, zorganizowanymi zbrodniami wymierzonymi w ludność cywilną.
„Stawianie znaku równości pomiędzy Żołnierzami Wyklętymi a sprawcami Ludobójstwa Wołyńskiego jest niesprawiedliwe wobec pamięci osób, które walczyły o niepodległość Polski. Oczekujemy, że debata na temat historii będzie prowadzona z poszanowaniem faktów oraz wrażliwości rodzin ofiar tamtych wydarzeń” – mówi Wojciech Brym, lider Ruchu Narodowego w Oleśnicy.
