Do nietypowej interwencji doszło na terenie powiatu oleśnickiego. Młodszy aspirant Marcin Piasecki został skierowany do pomocy mężczyźnie, który… zgubił własny samochód.
Jak się okazało, mężczyzna przyjechał z sąsiedniego powiatu na zaplanowane badania w poradni. Po ich zakończeniu udał się jeszcze do innej placówki, gdzie załatwiał ważną sprawę prywatną. To właśnie ona wywołała u niego silne emocje, które skutecznie odwróciły jego uwagę od codziennych czynności.
Problem pojawił się chwilę później. Po wyjściu z budynku mężczyzna zorientował się, że nie pamięta, gdzie zaparkował swój samochód.
Policjant nie zbagatelizował zgłoszenia. Wspólnie rozpoczęli sprawdzanie okolicznych parkingów, a następnie próbowali odtworzyć trasę przejazdu od momentu przyjazdu do miasta. Poszukiwania jednak nie przynosiły efektu.
Przełom nastąpił, gdy funkcjonariusz przypomniał sobie o nowo powstałym parkingu przy jednej z placówek opiekuńczych. Miejsce to nie jest widoczne z głównej drogi i korzystają z niego głównie osoby odbierające dzieci.
To właśnie tam odnaleziono poszukiwany pojazd.
Mężczyzna nie krył wzruszenia i wdzięczności za okazaną pomoc. Choć tego typu interwencje nie należą do codziennych, policjanci podkreślają, że dzielnicowi często angażują się w rozwiązywanie nawet najbardziej nietypowych spraw mieszkańców.







