„Umówmy się szczerze – ten bałagan sam się nie zrobił… chyba że ktoś widział, jak śmieci same wychodzą z lasu albo z auta” – napisała sołtys. „To my wszyscy za to odpowiadamy – jedni bardziej, inni mniej.”
Zamiast tylko narzekać, że jest brudno, sołtys zaprasza na konkretną akcję: wspólne sprzątanie. Podkreśla, że to nie jest „czyjaś sprawa” – to NASZE miejsce.
„Zabierzcie ze sobą dzieci i młodzież albo wyślijcie ich z nami. Pokażmy im, że o swoje się dba. Że porządek to nie obowiązek »kogoś«, tylko nas wszystkich” – apeluje sołtys. Najlepiej uczyć się przykładem, a nie tylko słowami.
Im więcej osób przyjdzie, tym szybciej będzie czysto i tym większa będzie wspólna duma.
Do zobaczenia na sprzątaniu! Wasza Sołtys Krzeczyna





