Dolnośląska Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) ponownie w akcji! Funkcjonariusze zatrzymali na drodze ekspresowej S8 w okolicach Sycowa ciężarówkę z 24 tonami nielegalnych odpadów. Transport, który miał trafić do Strzegomia, okazał się fałszówką – zamiast deklarowanych minerałów, kamieni i piasku, w naczepie znaleziono zmielony plastik.
Do zdarzenia doszło w ostatnich dniach lutego – dokładna data nie została podana, ale kontrola dokumentów i rewizja naczepy szybko ujawniła oszustwo. Ciężarówka jechała z miejscowości Rzekuń w województwie mazowieckim. Kierowca przedstawił papiery na "bezpieczne odpady", ale rzeczywistość była inna: ładunek to przetworzone tworzywa sztuczne, potencjalnie niebezpieczne dla środowiska.
Eksperci KAS podkreślają, że taki proceder to klasyka w świecie nielegalnego handlu odpadami: fałszywe deklaracje, zmiana miejsca docelowego i ostatecznie – nielegalne składowanie lub spalanie ładunku. "Odbiorca często pozbywa się odpadów w sposób zagrażający zdrowiu i ekologii" – komentują funkcjonariusze.
To nie pierwszy taki incydent w regionie. 28 lutego dolnośląska KAS udaremniła podobny transport – 23 tony odpadów z Niemiec do Polski. Obie sprawy pokazują skalę problemu: Europa walczy z mafiami odpadowymi, a Dolny Śląsk staje się frontem tej bitwy.
Śledztwo w sprawie transportu do Strzegomia trwa – kierowca może usłyszeć zarzuty fałszowania dokumentów i zagrożenia środowiskowego. KAS apeluje do kierowców i firm: "Każda kontrola może uratować środowisko"





