St. post. Damian Jamroży z Komisariatu Policji w Bierutowie po raz kolejny udowodnił, że policyjna czujność nie kończy się wraz z zakończeniem zmiany. Wracając prywatnym autem ze szkolenia podoficerskiego, zauważył na drodze BMW jadące slalomem – i nie zawahał się zareagować. Dzięki jego zdecydowanej interwencji z drogi zniknął kolejny groźny nietrzeźwy kierowca.
Do zdarzenia doszło niedawno na terenie powiatu oleśnickiego. Funkcjonariusz jadący za podejrzanym pojazdem szybko stwierdził, że styl jazdy kierowcy nie pozostawia złudzeń – auto zjeżdżało z toru jazdy, wykonywało chaotyczne manewry. Policjant zachował zimną krew: jechał za BMW, czekając na bezpieczny moment do działania.
Gdy tylko warunki na drodze na to pozwoliły, zatrzymał pojazd. Po uchyleniu szyby uderzyła go silna woń alkoholu. Bez wahania odebrał kluczyki ze stacyjki, uniemożliwiając dalszą jazdę. Na miejsce natychmiast wezwano patrol służbowy.
Badanie alkomatem wykazało u 28-letniego obywatela Ukrainy ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Grozi mu teraz do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna i wieloletni (nawet dożywotni) zakaz prowadzenia pojazdów.
To nie pierwsza taka sytuacja w wykonaniu st. post. Damiana Jamroży. Zaledwie dwa tygodnie wcześniej – również wracając ze szkolenia – zatrzymał innego nietrzeźwego kierowcę (ok. 1 promila). Obie interwencje poza służbą – obie skuteczne.
„Służba na rzecz bezpieczeństwa nie kończy się wraz z zakończeniem zmiany” – podkreślają policjanci z KPP Oleśnica.
Mł. asp. Karolina Walczak z Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy apeluje raz jeszcze: „Reagujmy na niebezpieczne zachowania. Od naszej reakcji może zależeć czyjeś życie. Nie bądźmy obojętni.”
Nietrzeźwy za kółkiem to wciąż jedna z głównych przyczyn najtragiczniejszych wypadków. W 2026 roku – mimo kampanii i coraz wyższych kar – takie przypadki nadal się zdarzają. Na szczęście są funkcjonariusze, którzy nawet po służbie nie odpuszczają.





