Wojciech Wójcik w "Kapsule" zawarł teraźniejszość i przeszłość, które przeplatają się i odkrywają kolejne niebezpieczne sekrety. Trup "wyskakujący z szafy", duchy z minionych lat, intrygi i zagadki - wciągają czytelnika.
Na początku wybucha skandal na apelu szkolnym, gdy na slajdzie pojawia się zdjęcie zupełnie nagiej kobiety. Psycholog szkolny o całą aferę obwinia bibliotekarkę, która dowiaduje się, że kobieta ze zdjęcia kiedyś była polonistką w tej szkole. Zaraz potem wybucha pożar. Ktoś jednak wie, gdzie zrobiono tę fotografię. Uczeń, który naprawił projektor, od dwóch dni szuka koleżanki. I nagle Legionowo zaczyna być centrum niebezpiecznej tajemnicy sprzed 40 lat. Klimat spokojnego miasteczka, w którym powoli rośnie atmosfera niepokoju, oryginalny pomysł i napięcie, które trzyma czytelnika do ostatniej strony - tak, ten kryminał zapowiada się dobrze.
Czy to kapsuła zakopana dla przyszłych pokoleń czy istna puszka Pandory odkopana po latach?
Polecam, Ewa z Biblioteki Pod Pegazem













