„Czy Was też już zachwyca nasz oleśnicki dworzec PKP?” – takie pytanie stawia samorząd miejski. Nie ma się co dziwić: po latach zaniedbań historyczny budynek z 1868 roku przechodzi właśnie największą modernizację od dekad, a efekty są coraz bardziej widoczne.
Prace, realizowane przez PKP S.A. we współpracy z firmą BERGER Bau, ruszyły w 2024 roku i zbliżają się do mety. Zakończenie zaplanowano na I lub II kwartał 2026 roku (najczęściej wskazuje się luty–czerwiec). Koszt inwestycji to blisko 65 mln zł.
Co już widać gołym okiem?
- Odrestaurowana ceglana elewacja z przywróconymi historycznymi detalami,
- Nowe, drewniane okna i stolarka,
- Odtworzone elementy architektoniczne, które przypominają o dawnej świetności dworca.
W środku planowane są:
- Przestronna poczekalnia,
- Nowoczesne toalety,
- Kasy biletowe,
- Lokal usługowy (kiosk, gastronomia).
Na razie dworzec wciąż jest placem budowy – trwa intensywny etap robót budowlanych i konserwatorskich. Podróżni narzekają czasem na utrudnienia (np. brak pełnego zadaszenia peronów), ale większość komentarzy jest pozytywna: „Wreszcie zaczyna cieszyć oko”, „Brawo PKP!”, „To będzie perełka”.
A co z peronami i przejściem podziemnym? To wciąż otwarta kwestia – teren peronów należy do PKP PLK (inna spółka), dokumentacja jest gotowa, ale realizacja zależy od dalszych decyzji. Miasto prowadzi rozmowy, by przyspieszyć te prace.
Podsumowując: tak, oleśnicki dworzec już zaczyna zachwycać – zwłaszcza elewacją odnowioną cegłą i detalami. Pełny efekt poznamy za kilka miesięcy, gdy remont dobiegnie końca.



















