Nowy zgon na COVID-19 w powiecie oleśnickim - stan na 20 stycznia

  • 20.01.2021, 11:16
  • rpr
Nowy zgon na COVID-19 w powiecie oleśnickim - stan na 20 stycznia
Oto najnowsze dane epidemiczne:

POLSKA
osoby zakażone: 6.919

osoby, które wyzdrowiały: 4.595

przypadki śmiertelne: 443

wyłącznie z powodu COVID-19: 106

choroby współistniejące wraz z COVID-19: 337

osoby na kwarantannie: 188.242

zlecenia na testy POZ: 11.207

wykonane testy: 48.317

testy z wynikiem pozytywnym: 7.625

POWIAT OLEŚNICKI

Liczba zakażonych: 19

Liczba zakażonych na 10 tys. mieszkańców: 1,77
Liczba przypadków śmiertelnych: 1:
choroby współistniejące wraz z COVID-19: 0
wyłącznie z powodu COVID: 1

Liczba osób objętych kwarantanną 356

Liczba wykonanych testów: 126

Liczba testów z wynikiem pozytywnym: 21

POLSKA od początku trwania pandemii

osoby zakażone: 218.675
osoby, które wyzdrowiały: 1.197.931
przypadki śmiertelne: 34.141
osoby zakażone od 4 marca: 1.450.747

rpr

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (6)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

zw-kowalski
zw-kowalski 22.01.2021, 16:02
W uzupełnieniu. Wczoraj wyszedłem z przychodni o 12. Dziś w skrzynce pocztowej było już zawiadomienie którego dnia i o której godzinie mam się stawić w szpitalu na prześwietlenie. Oczywiście grzecznie mi przypominają, że jak się nie stawię i nie odwołam terminu to będę musiał zapłacić 300 SEK czyli jakieś 130 zł. Tak to działa w Królestwie Szwecji.
z DoRzeczy
z DoRzeczy 22.01.2021, 00:16
" W pierwszym kwartale 2021 r. możemy zaszczepić maksymalnie 2,5 czy 2,7 mln ludzi, o ile nie pojawią się nowe dostawy szczepionek - powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski. Dodał jednocześnie, że jest perspektywa dostawy do Polski 16 mln dawek szczepionek firmy AstraZeneca.

Minister zdrowia podczas czwartkowej konferencji prasowej pytany był m.in. o to, jak zmienią się terminy szczepień w związku ze zmniejszoną dostawą szczepionek na COVID-19 firmy Pfizer. Do Polski w poniedziałek, zamiast planowanej dostawy 360 tysięcy dawek od Pfizera, trafiło 176 tysięcy. To efekt planu zwiększenia mocy produkcyjnych przez koncerny Pfizer i BioNTech, wskutek którego tymczasowo zmniejszono dostawy. Powrót do harmonogramu ma nastąpić 25 stycznia, a dostawy od połowy lutego mają zostać zwiększone.

"W tej chwili mamy w Polsce taką sytuację, że terminy, które są udostępniane poprzez infolinię, inne kanały, przez które można się zapisać i oczywiście przekazywane grupie zero - czyli medykom - to terminy, które odpowiadają ilościom dostaw, które mamy zakontraktowane i co do których jesteśmy pewni" - odpowiedział Niedzielski.

Według niego, Polska do końca pierwszego kwartału 2021 roku ma zakontraktowane i potwierdzone dostawy ponad 5,5 mln dawek szczepionek, co oznacza, że w tym pierwszym kwartale możemy zaszczepić maksymalnie 2,5 mln ludzi czy 2,7 mln ludzi, o ile nie pojawią się nowe dostawy.

Niedzielski zwrócił jednocześnie uwagę, że na 29 stycznia przewidziane jest posiedzenie Europejskiej Agencji Lekowej, która mas podjąć decyzję odnośnie dopuszczenia do obrotu szczepionki na COVID-19 firmy AstraZeneca. "Na razie cały czas ten termin jest podtrzymywany, co oznacza, że może jest perspektywa, że w tym kwartale pierwszym, ale też na początku kwartału drugiego pojawi się 16 mln dawek, bo takie mamy ustalenia z (firmą) AstraZeneca" - zaznaczył szef MZ. "
zw-kowalski
zw-kowalski 21.01.2021, 21:25
Nim sięgniecie po szczepionkę sprawdźcie w jakich warunkach jest produkowana. Na o2 jest zdjęcie (może poglądowe) jak spaliło się laboratorium w Indiach produkujące szczepionkę. Jeśli tak wyglądają laboratoria produkujące szczepionkę to utwierdzam się tylko w przekonaniu, że odmowa w moim przypadku jest zasadna.
zw-kowalski
zw-kowalski 21.01.2021, 20:23
Co jakiś czas jakiś nawiedzony polski Janusz pisze jak to rzekomo jest źle w szwedzkiej służbie zdrowia. Zapaść służby zdrowia to jest w Polsce. Tylko w listopadzie zmarło o 70 tys. osób więcej jak rok temu. Opiszę swoją wizytę u lekarza rodzinnego w Husum. W Egipcie nurkując bez kaptura nabawiłem się zapalenia zatok i zapalenia płuc. Po wjeździe do Polski po świętach spędzonych z rodziną trafiłem do szpitala MSWiA w Kielcach. Po powrocie do Szwecji nie mając zaufania do polskich lekarzy wybrałem się na badania kontrolne. Przedzwoniłem w poniedziałek do przychodni aby się zarejestrować. Mogłem już następnego dnia mieć wizytę albo w poniedziałek od ręki. Ponieważ dochodzi tutaj specjalistyczne słownictwo zamówiłem wizytę z tłumaczem. Trwało to dłużej ale bez problemu ustalono termin na dziś. Na wszelki wypadek zabrałem rękawiczki i maseczkę. Wchodzę do przychodni a tam pusto. W rejestracji pani bez maseczki. Więc się nie wyrywam. Pani prosi aby usiąść w poczekalni. W szatni (samoobsługowej) wiszą tylko trzy kurtki. Co odczytuję tylko trzech pacjentów na całą przychodnię. Siadam. Po chwili przychodzi mój lekarz rodzinny. Tym razem się nie przedstawia. Bo to kolejna wizyta. Ale za pierwszym razem się przedstawiał i podawał rękę. Gdy w kwietniu nie podałem mu ręki a jedynie się skłoniłem i wyjaśniłem przyczyny uszanował to i obecnie nie podaje ręki. Był bez rękawiczek i maski. Gdy połączył się z tłumaczem i wyjaśniłem mu wszystko przed przystąpieniem do badania spytał się czy może mnie osłuchać ze względu na zapalenie płuc jakie przeszedłem. Gdy zaproponował mi prześwietlenie, pobranie krwi, test czy mam odporność na wirusa najpierw spytał czy wyrażam zgodę na owe zaproponowane przez niego leczenie. Gdy rozłączyliśmy się z tłumaczem pogadaliśmy chwilę o moim pobycie w Egipcie, o zamiarze lotu do Tajlandii w kwietniu. Wizyta trwała 45 minut. Pielęgniarka która pobierała krew założyła rękawiczki i maseczkę dopiero na samo pobranie krwi. Szpital w Ovik powiadomi mnie kiedy będę miał robione prześwietlenie płuc. Gdy wychodziłem nie było kolejnego pacjenta do mojego lekarza rodzinnego. Jak to wygląda w Polsce doświadczacie sami a ja doświadczałem jako pacjent szpitala MSWiA w Kielcach. Jesteście lata świetlne za Szwecją.
Fakt
Fakt 20.01.2021, 22:25
"W wojnie z pandemią ponosimy sromotną klęskę. W zeszłym roku zmarło o ponad 70 tys. więcej Polaków niż zazwyczaj, a lekarze często przyznawali się do bezradności.

Jeden z nich, dr M., anestezjolog, pisał do nas w połowie grudnia wprost z dyżuru na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym: „Pacjentka ma 82 lata i jest w ciężkim stanie. Modlę się, żeby miała COVID. Wtedy będę mógł ją przekazać na Oddział Intensywnej Terapii. Jeśli nie jest zakażona, zostanie tutaj i szansa, że przeżyje, jest niewielka"
smutna prawda
smutna prawda 20.01.2021, 22:19
"W 2020 r. zmarło 477 tys. Polaków, o 70 tys. więcej niż średnio w ciągu ostatnich lat. To tak jakby nagle wyparowało miasto wielkości Inowrocławia, Lubina czy Suwałk.



Liczba zgonów w Polsce w 2020 r. jest o 70 tys., czyli prawie 20 proc., wyższa niż średnia z ostatnich czterech lat. Tylko niecałe 30 tys. ofiar to ludzie, którzy zmarli z powodu zakażenia koronawirusem czy w związku z nim. Pozostałe 40 tys. miało inne choroby, a ich śmierć to efekt zapaści polskiego systemu ochrony zdrowia. Rozmowa z dziennikarzem „Polityki” Pawłem Reszką, autorem artykułów oraz książek o służbie zdrowia i lekarzach."

Pozostałe