7 osób na 30 metrach kwadratowych! Dajmy im dom do remontu

  • 24.11.2020, 10:14
  • rpr
7 osób na 30 metrach kwadratowych! Dajmy im dom do remontu
Trwa akcja pomocy dla rodziny Zawałów z Siekierowic (gmina Dobroszyce, powiat oleśnicki). Koordynuje ją Mirosław Noga.
KIM JESTEM - ORGANIZATOR ZBIÓRKI

Nazywam się Mirosław Noga i od wielu lat pracuję na rzecz lokalnej społeczności Gminy Dobroszyce jako prezes Stowarzyszenia Na Rzecz Rozwoju Wsi Łuczyna. Jestem ojcem trójki dzieci i dziadkiem pięciorga wnucząt, a swój czas wykorzystuję dodatkowo na działania społeczne i socjalne na terenie mojej gminy.

    

                                                                                                                    (Antoś, 3 lata)

POMOC RODZINIE ZAWAŁÓW

Od 5 lat staram się, wraz z żoną Anną, w różny sposób pomagać Katarzynie i Grzegorzowi Zawałom oraz ich pięciorgu dzieciom: Michałowi (13 lat), Julii (12 lat), Kubie (11 lat, orzeczenie o lekkiej niepełnosprawności intelektualnej), Lenie (10 lat) oraz Antosiowi (3 lata, orzeczenie o umiarkowanej niepełnosprawności układunerwowego). Mieszkają oni we wsi Siekierowice (35 km od Wrocławia, Gm. Dobroszyce) w bardzo złych warunkach socjalnych. Mimo wielu trudności jest to kochająca, wspierająca się i troskliwa rodzina.

Do tej pory udało nam się zdobyć dla nich materiały na remont łazienki(wcześniej byli zmuszeni do korzystania z toalety na zewnątrz), doprowadzić kanalizację, dwukrotnie pomóc organizacyjnie w ramach "Szlachetnej paczki", pomóc Kasi i Grześkowi w uzyskaniu prawa jazdy, wreszcie zmotywować ich do zawarcia małżeństwa oraz zorganizować im ślub wraz
z przyjęciem weselnym.

                                                                                                                   (Michał, 13 lat)

NAJWIĘKSZY PROBLEM                                                        
 

Siedmioosobowa rodzina Zawałów od 8 lat żyje w bardzo ciężkich warunkach socjalnych. Mieszkają w oddalonym od wsi starym budynku folwarcznym,
w którym mają do swojej dyspozycji dwuizbowy lokal - zaledwie 30 metrów kwadratowych, w dodatku bez bieżącej ciepłej wody!

W pierwszym pomieszczeniu znajduje się kuchnia, wydzielona łazienka, miejsce do spania dla rodziców i najmłodszego Antka oraz miejsce, w którym na co dzień przebywa cała rodzina. Tutaj również dzieci odrabiają lekcje, a w czasie epidemii COVID-19 muszą wszystkie jednocześnie uczyć się zdalnie, co jest nie lada wyzwaniem.

W drugim pomieszczeniu znajdują się dwa łóżka piętrowe dla dwóch dziewczynek i dwóch chłopców oraz szafy na ubrania i inne najpotrzebniejsze rzeczy.

Budynek, w którym mieszkają, jest źle skomunikowany (do przystanku autobusu szkolnego jest daleko, a z miastem połączenia są rzadkie), tymczasem najstarsze dzieci już niedługo będą musiały dojeżdżać do szkół ponadpodstawowych. Ponadto lokal nie jest własnością rodziny[1], grozi im zatem realne ryzyko znalezienia się „na bruku”. 

Mimo programu 500 Plus rodzina Zawałów nie może pozwolić sobie na zakup odpowiedniego lokalu mieszkaniowego, gdyż nie ma zdolności kredytowej,
a koszty utrzymania obecnego lokalu pochłaniają dużą część dochodu rodziny.

Tata Grzegorz (sam ma 8 rodzeństwa) pracuje zarabiając minimalną pensję krajową, mama Katarzyna zajmuje się domem i dziećmi nie mogąc liczyć na pomoc rodziny. Mimo wieloletnich starań o nowy lokal w Gminie Dobroszyce
i w Gminie Długołęka wciąż otrzymują decyzje odmowne.

Zdesperowani, postanowiliśmy zwrócić się do ludzi dobrej woli i przeprowadzić zbiórkę, która jest naszą ostatnią nadzieją na poprawienie losu rodziny Zawałów.

   

 [1] Z tego też powodu rodzina nie kwalifikuje się do programu „Nasz nowy dom” Katarzyny Dowbor.

                                                                                                                      (Julia, 12 lat)

CEL, CZYLI JAK ZOSTANĄ WYKORZYSTANE PAŃSTWA PIENIĄDZE

Pieniądze,które pomożecie nam zebrać, zostaną przeznaczone na kupno starego domu do remontu, w którym dzieci będą mogły mieszkać i uczyć się
w cywilizowanych warunkach, mając jednocześnie lepszy dojazd do szkół. Jest to nasz cel minimalny, dlatego staramy się zebrać kwotę pozwalającą pokryć zakup takiego domu wraz z kosztami wstępnego remontu, który tata Grzegorz jest
w stanie przeprowadzić samemu. Może jakiś zapomniany wiejski dom znajdzie znowu lokatorów? Rozważamy też inne opcje, ale są one zależne od wysokości zebranej kwoty.

Jednak celem nadrzędnym jest, aby dzieci Zawałów mogły normalnie żyć. Trudne warunki mieszkaniowe bardzo niekorzystnie wpływają na życie rodziny i na rozwój dziecka. Uniemożliwiają one integrację rodziny oraz prawidłowe kontakty między rodzicami i dziećmi, zaburzają atmosferę. W warunkach ciasnoty mieszkaniowej dziecko nie może zaznać chwili spokoju,oddziałuje na nie nadmiar bodźców, co przyczynia się do powstawania u niego zwiększonej pobudliwości, uniemożliwia koncentrację uwagi, utrudnia uzyskanie dobrych wyników w nauce i ogranicza dalsze perspektywy życiowe.

Tych pięcioro dzieci potrzebuje własnych kilku metrów kwadratowych, by się właściwie rozwijać, odrabiać lekcje, bawić się, zapraszać przyjaciół czy odpoczywać. Bez polepszenia warunków mieszkaniowych również problemy zdrowotne Kuby i Antosia będą się pogłębiać.

                                                                                                                   (Lena, 10 lat)

NASZA WDZIĘCZNOŚĆ
 

Pomagam rodzinie Zawałów na różne sposoby i widzę, jak otwiera się ona na świat. Największą radość sprawia mi to, że będę mógł pomóc wyjść tej rodzinie na prostą, a dzieci będą mogły normalnie żyć i rozwijać się wierząc w lepszą przyszłość oraz w dobro ludzi dookoła.

Rodzina będzie bardzo wdzięczna za okazane serce, a udzielona im pomoc to również więcej dobra wokół nas, gdyż Zawałowie sami – choć mają niewiele – starają się pomagać innym ludziom. 

 Naszym sposobem na okazanie wdzięczności będzie na pewno relacja video
z nowego miejsca zamieszkania wraz z przesłanymi pozdrowieniami od członków rodziny.

                                                                                                                    (Jakub, 11 lat)

MOJE RELACJĘ Z RODZINĄ ZAWAŁÓW

Nie jestem spokrewniony z rodziną Zawałów ale jestem jej przyjacielem i znam ją bardzo dobrze. Rodzina sama na pewno nie zdecydowałaby się na tę zbiórkę 
i trzeba było ją do tego namawiać. 

Mam pisemną zgodę rodziny na przeprowadzenie tej zbiórki. W razie pytań zapraszam Państwa do kontaktu, email: [email protected]

Serdecznie dziękujemy za każdą wpłaconą złotówkę!

ZBIÓRKA

rpr

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

małgorzata
małgorzata 11.12.2020, 13:39
może jakoś odświeżyć temat? zbiórka przyhamowała
Zw-Kowalski
Zw-Kowalski 24.11.2020, 20:08
Jak się czyta o takich rodzinach w Polsce to "nóż sam otwiera się w kieszeni". Wicepremier Gowin ledwie żyje od pierwszego do pierwszego. Wałęsa twierdzi, że jest bankrutem bo Danusia wydaje 7 tys a on dostaje emerytury tylko 6 tys. W Szwecji mieszkanie mogliby wynająć od miasta lub spółdzielni. Socjal po lewej stronie koszty . Po prawej minimum. Po opłacie mieszkania , mediów , prądu musi zostać ok 3 tys koron. Równicę wypłaca gmina. Nie ma zmiłuj się.
Q9o,
Q9o, 24.11.2020, 15:52
Do Caritasu trzeba się zgłosić oni pomogą

Pozostałe