Stracił tytuł honorowego obywatela Wrocławia. Czy straci Nagrodę Oleśnicy?

  • 20.11.2020, 16:14
  • rpr
Stracił tytuł honorowego obywatela Wrocławia. Czy straci Nagrodę Oleśnicy?
Fakt złożenia wniosków w tej sprawie ujawniła "Panorama Oleśnicka".

Dzisiaj kardynał Henryk Gulbinowicz został pozbawiony tytułu honorowego obywatela Wrocławia. Rada Miejska wcześniej zmieniła prawo, aby było to możliwe.

Rada Miasta Oleśnicy z kolei zadecyduje, czy zmarły niedawno kapłan straci Honorową Nagrodę Oleśnicy.

rpr

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (16)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Santo subito
Santo subito Wczoraj, 20:21
Tak jak myslalem, Krzysiu i pisokomuchy zrobią z niego męczennika!
Krzysztof A. Kowalski
Krzysztof A. Kowalski Wczoraj, 10:48
Patrząc na powyższe zdjęcie oleśnickiej nagrody, to ze względów estetycznych: wątpliwe to wyróżnienie. Przypomina dolną szczękę z wybujałą jedynką. A w temacie oceny Kardynała Gulbinowicza: po zapoznaniu się z treściami linków i wypowiedziami W. Frasyniuka oraz S. Huskowskiego (zwłaszcza: https://wiadomosci.onet.pl/wro… to okazuje się, że 1. niewiarygodny jest ten mężczyzna, który teraz stał się medialnym bohaterem, bo twierdzi, że jego penis został dotknięty; 2. nie ma też potwierdzeń ukrywania pedofilów, bo Kardynał, owszem poręczył za księdza podejrzanego o pedofilię, lecz poręczenie dotyczyło dostępności tegoż księdza, a nie jego zachowania i przenosiny do innej parafii zaordynował ... następca Kardynała; 3. współpraca z SB? Kardynał nie donosił, tak, kontaktowali się agenci SB z Kardynałem, bo taka była wówczas rzeczywistość. Cóż wynikało z tych kontaktów? Spalony samochód Kardynała, groźby podpalenia budynku, w którym Kardynał mieszkał. Z całej tej hecy wyłania się nie zbyt pozytywna charakterystyka tych wszystkich, którzy w przeszłości byli blisko Kardynała, a teraz zamilkli i jedynie S. Huskowski i W. Frasyniuk publicznie bronią Kardynała.
Krzysztof A. Kowalski
Krzysztof A. Kowalski 2 dni temu, 20:56
Władysław Frasyniuk o Gulbinowiczu: "Pomnikowa postać, ukarana bez uzasadnienia... To nie jest sprawa wewnątrzkościelna ani nawet sprawa wiernych Kościoła katolickiego, bo kardynał Gulbinowicz był ważnym graczem w wojnie, jaka od Sierpnia'80 toczyła się w Polsce między władzą a narodem... Jedyny hierarcha, który stanął tak zdecydowanie po stronie solidarnościowego podziemia i włączył się do walki. W stanie wojennym organizował gigantyczną pomoc dla osób represjonowanych i ich rodzin. "Opór trzeba im stawić - powtarzał mi - Ale niech pan się głębiej ukryje. Ludziom potrzebny jest przywódca, który przetrwa". Był typem "chytrego Litwina", który nie szablą, a podstępem pokonuje przeciwnika... Oczekujemy prawdy zapisanej w raporcie nuncjatury, a dzisiaj należy mu się szacunek za to, co zrobił dla demokracji i wolności." ("Gazeta Wyborcza", dodatek wrocławski, 17.11.20)
Krzysztof A. Kowalski
Krzysztof A. Kowalski 2 dni temu, 20:54
Facebook
Stanisław Huskowski
11.11.2020:
Początek grudnia 1981 r. Do drzwi pałacu arcybiskupów Wrocławskich dzwoni młody działacz Solidarności. Otwiera gospodarz. Działacz prosi o wspólny spacer. Arcybiskup wkłada płaszcz , wychodzą. Działacz szeptem mówi, że atmosfera w kraju gęstnieje. Komunistyczne władze zdecydowanie zaostrzają kurs. Związkowi grozi atak . Może stan wyjątkowy, może wkroczenie sowieckiej armii. Solidarność ma sporą sumę pieniędzy na koncie, chciałaby ją podjąć i ukryć. Ofiar tego stanu może być dużo. Potrzebne będzie wsparcie dla rodzin, a także fundusze na działalność podziemnych struktur. Czy ksiądz arcybiskup zgodził by się… Słyszy wypowiedziane bez wahania: TAK.
Zima 1982 r. Ośrodki internowania pękają w szwach. Kardynał niestrudzenie stara się o uwolnienie przynajmniej części internowanych: profesorów, ludzi chorych. Kilkunastu z nich wraca do domów. W tym prof. Hartmann, przed laty przewodniczący Tow. Krzewienia Kultury Świeckiej.
1 luty 1982. Szef wrocławskiej bezpieki naciska na Arcybiskupa: wiemy, że pieniądze „S” są u pana, Ukrywanie ich to przestępstwo. Arcybiskup mówi, że nic o pieniądzach nie wie. Płk. Błażejewski raportuje do Kiszczaka, by zrobić rewizję w Pałacu a arcybiskupowi postawić zarzut paserstwa. Ten odmawia, bo nie ma pewności, co do pieniędzy i chce uniknąć ewentualnego blamażu.
19 maja 1984 r. Złotoryja. Arcybiskup prowadzi bierzmowanie w kościele. Zaparkowany przed kościołem samochód metropolity oblewają benzyną i podpalają „nieznani sprawcy”. Kilka dni później szef milicji mówi arcybiskupowi, że odnajdzie sprawców i ukarze. Ten na to: po co te wysiłki. Przecież jak obaj wiemy samochód podpalił się sam.
Jakiś czas później. Płk Błażejewski rozmawiając z Gulbinowiczem wciąż nalegając na ujawnienie i oddanie pieniędzy mówi: taki piękny, historyczny ten dom, szkoda będzie jak się spali. W odpowiedzi usłyszał: jak powstanie ogień, ja tego budynku nie opuszczę.
Wszystko to nie przeszkadza arcybiskupowi Gulbinowiczowi w systematycznym przekazywaniu pieniędzy działaczom podziemnej „S”, które szły na pomoc aresztowanym, internowanym, wyrzuconym z pracy. Ukrywa też działaczy podziemia, w tym, przez jakiś czas, szczególnie poszukiwanego Władysława Frasyniuka.
Czerwiec 1996 r. Wrocławski Ratusz. Kardynał Henryk Gulbinowicz dostaje honorowe obywatelstwo Wrocławia. Głównie za bohaterskie czyny z lat 80- tych.
Krzysztof A. Kowalski
Krzysztof A. Kowalski 2 dni temu, 20:53
http://twittertwins.pl/kardyna…
Krzysztof A. Kowalski
Krzysztof A. Kowalski 2 dni temu, 20:48
https://wiadomosci.onet.pl/wro…
Jania
Jania 2 dni temu, 15:55
Powinien stracic. Dosc tolernwcji dla przesptecow seksualnych
Krzysztof A. Kowalski
Krzysztof A. Kowalski 2 dni temu, 20:50
Kogo ma Pani na uwadze, nazywając przestępcą seksualnym? Kardynał Henryk Gulbinowicz nim nie był. Nie było żadnego procesu, nie zapadł żaden wyrok.
zw-kowalski
zw-kowalski Wczoraj, 11:06
Krzysztof. Tak. Nie było procesu bo miedzy innymi prokuratura i policja w Oleśnicy odmówiły wszczęcia postępowania a powinni przekazać według właściwości miejscowej. Nim NA w Polsce wydała komunikat na pewno przeprowadziła postępowanie zgodnie z prawem kanonicznym. Nie znam faktów ale doświadczenie życiowe mi mówi, że musieli mieć twarde dowody na winę Gulbinowicza. Mnie nie interesuje jego współpraca z SB czy orientacja seksualna. Mnie interesuje molestowanie i ewentualne prycie pedofilii. Powtórzę ci pytanie prof. Hartmana. " czy ważniejsza jest tajemnica spowiedzi czy dobro gwałconego dziecka ? ".
Gal
Gal 21.11.2020, 10:06
Z pewnością bardzo to przeżył...
Licealista
Licealista 20.11.2020, 21:32
Zw-Kowalski razem z Edmundem zajmijcie się zgrabianiem liśći bo listopad, będzie z Was jakiś pożytek !!!!!!!!!!
Zw-Kowalski
Zw-Kowalski 21.11.2020, 13:25
Jaś jak nie zna odpowiedzi na pytanie nauczycielki to odpowiada " a pani ma dziury w rajstopach". Poza tym jesteś niedouczony. Mam śnieg. Więc od pewnego czasu ogarniam śnieg. Oczywiście jeśli wiesz co to jest śnieg. A wirus spowodował , że nie będę prowadził działalności gospodarczej do około czerwca następnego roku. Więc funkcjonuje jak na emeryturze.
parafianin
parafianin 21.11.2020, 08:49
mentalność kościelnego pisowca
Zw-Kowalski
Zw-Kowalski 20.11.2020, 16:29
Jakiś czas temu prosiłem , w tym Pana Edmunda, aby przybliżyć czym został nagrodzony w Oleśnicy i kto zgłosił jego kandydaturę.
Edmund Kaleciński
Edmund Kaleciński 20.11.2020, 22:28
Panie Zbyszku. To było osiemnaście lat temu. Nie będę przybliżać szczegółów sprawy, bo zwyczajnie nie pamiętam wiele. Myślę, że takie dane uzyska Pan w Urzędzie Miasta, zwracając się na piśmie z wnioskiem o informację publiczną, do obecnego przewodniczącego rady.
Dziś takie dane nie mają znaczenia, bo wówczas nikomu nie przyszło do głowy, że kardynał jest zboczeńcem i przestępcą.
Dziś należy kierować się opinią Watykanu i decyzją papieża. Rada winna podjąć uchwałę o odebraniu nagrody i zlecić jej wykonanie Burmistrzowi. Nagroda była honorowa, a była nią okolicznościowa statuetka.
Zw-Kowalski
Zw-Kowalski 21.11.2020, 13:21
Wystąpiłem do urzędu o informację. Mnie interesowały kulisy. Wnioskodawcy. Pamiętam jakie były ochy i achy towarzyszki Jakimiec gdy wcześniej nagradzano księdza Jana. Sam zadałem mu pytania czy duchownemu godzi się przywiązywać wagę do przyziemnych spraw zamiast zająć się duchem bo nagrody do rzekomego nieba nie zabierze. A trumny produkują bez kieszeni. Watykan musiał posiadać dobrze udokumentowane dowody. Szkoda, że Gulbinowiczem nie zajęła się prokuratura i policja z mojego zawiadomienia sprzed dwóch lat.

Pozostałe