Radny krytykuje, dyrektor odpowiada

  • 24.09.2020, 10:32
  • rpr
Radny krytykuje, dyrektor odpowiada
Radny Rady Miejskiej w Twardogórze Mateusz Szczepaniak, miłośnik biegania, skrytykował organizatorów XXVI Międzynarodowego Biegu Ulicznego o Puchar Przewodniczącego Rady Miejskiej w Twardogórze (powiat oleśnicki). Odpowiedział mu m.in. Krzysztof Górecki, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych, też zapalony biegacz.

Mateusz Szczepaniak:

"W ostatnim czasie w moim mieście odbyła się impreza biegowa pn. XXVI Międzynarodowy Bieg Uliczny o Puchar Przewodniczącego Rady Miejskiej w Twardogórze. Dlatego też, w związku z licznymi informacjami jakie do mnie napływały w dniu biegu oraz po nim postanowiłem wszystko podsumować.

Na wstępie chciałbym w swoim imieniu bardzo przeprosić przedszkolaków oraz uczniów klas I-III, że nie mogły wziąć udziału w tej imprezie, a o fakcie zostali poinformowani na ostatnią chwilę. Również przepraszam wszystkich dorosłych, którzy przyjechali spoza terenu gminy ze swoimi pociechami i nie mogli wziąć w nim udziału. Wiem jaka to wielka przykrość dla małych pociech, ale niestety nie miałem wpływu na decyzje co do organizacji biegu.

Już od samego początku w dniu biegu można by było rzec, co tu się do diabła dzieje. Biuro zawodów zmuszające zawodników do udziału na wyższym dystansie, niż ten, na którym złożono deklaracje przez zapis internetowy oraz wniesioną opłatę startową. Nowi zawodnicy chcący zapisać się na bieg, zostają odprawieni z kwitkiem do domu, chodź były przypadki, że udało mi się i zainterweniowałem, ale nie zdołałem wyłapać wszystkich tych osób.

Statystyki nie kłamią chodź wspominałem przed biegiem wielu osobom mającym wpływ na organizację, jakim "powodzeniem" cieszy się ta impreza. Tu każdy kto chciałby biec powinien mieć taką możliwość. Oczywiście zachowując wszystkie wytyczne. No ale przecież jestem tylko " Radnym Bezradnym, biegaczem amatorem, który brał udział w imprezie biegowej po raz pierwszy oraz osobą, która nigdy nie organizowała takich imprez " i nie wiem jak to zrobić i jak ma to wszystko wyglądać.

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że mnie też osobiście oszukano. Tak dobrze Państwo przeczytaliście. Jak to możliwe?

Po prostu brałem również udział w tej Międzynarodowej imprezie, która jak mi to ktoś powiedział była tylko z nazwy. Chodź prawdę mówiąc była to podwórkowa impreza. Patrząc na inne imprezy organizowane w naszym rejonie, które nazwane zostały kameralnymi przez osoby tejże podwórkowej imprezy, nie doszukałem się tam aż tak rażących błędów. Wystartowałem na 10 km i ukończyłem. Taki był cel, po moich Mistrzostwach Polski, by nie złapać kontuzji na najbliższe zawody, które niebawem. Ale nie liczę się już tutaj ja, tylko Wy moi mili sportowcy, sympatycy biegów ulicznych oraz wspaniali kibice.

Wiem ile trzeba włożyć siły i ducha walki by przebiec 5 lub 10 km. Dlatego przepraszam tym razem osoby, które wygrały biegi na tych dystansach, a nie otrzymały pucharu jak mówił o tym regulamin. Ktoś powie zaraz to czemu nie zareagowałem. Otóż zrobiłem to, ale jak już wcześniej pisałem nie miałem siły przebicia. Gdy poruszyłem ten temat u jednego z Panów organizatorów, to bardzo szybko mnie zbył. W końcu się nie znam, nie umiem czytać.

Otóż incydentów było wiele. Dużo by tu można było napisać, ale znalazł się też taki jeden z organizatorów co zaczepiał biegaczy, był agresywny i ich obrażał. Tak właśnie było, widziało to dużo biegaczy, nic tu nie wymyślam.

Szkoda, że tak wyszło. Opisałem tutaj tak w skrócie to, czego nie chcieli powiedzieć głośno zawodnicy. Niestety zła opinia o biegu poszła w świat.

To tylko bieg, a jest aż tyle do poprawy. Kto za to odpowie? Jak zwykle nikt, bo przecież jak może ktoś za to wziąć odpowiedzialność. Przecież to tylko pieniądze z budżetu gminy. Jedna inwestycja mniej, a jak braknie to zabierze się z innej. W gminie dzieje się o wiele więcej ciekawych rzeczy, o których Państwo nie wiecie. Żeby już nie zanudzać, kończę moje podsumowanie i życzę miłego wieczoru.

A już w niedługim czasie kolejne ciekawe informacje, o których nie przeczytają Państwo w żadnej gazecie ani na żadnym portalu internetowym. Zapraszam do śledzenia mojego profilu".

 

 

A takich doczekał się komentarzy:

 
 
 
Komentarze
 
  • Łukasz Ropa No niestety prawda. Było trochę dziwnych zachowań organizatorów, oby wyciągnęli wnioski z błędów i za rok będzie lepiej
     
  • Aneta Binczycka Panie Mateuszu, pragnę zauważyć, że mamy czas epidemii i wszystkie imprezy albo odbywają się z dużymi ograniczeniami (tak jak Nasz Bieg Twardogórski) albo są odwoływane i nawet jeżeli były jakieś niedociągnięcia to należy okazać wyrozumiałość.
    A jako, że jest Pan radnym w moim okręgu prosiłabym o zajęcie się sprawą nie koszonego terenu wokół placu zabaw przy ul. Bukowej i Kasztanowej. Proszę sobie wyobrazić, że w tym roku nie był on wcale koszony, chwasty i trawy są wyższe od nas dorosłych.
     
  • Obraz może zawierać: niebo, drzewo, chmura, dom, trawa, roślina, na zewnątrz i przyroda
     
     
  • Krzysztof Górecki Witam Panie Mateuszu, przepraszam ale odniosę się pokrótce do Pana wpisu. Przede wszystkim, uważam, że podsumowanie takiej imprezy powinien zrobić organizator. Nasze to są tylko opinie. Lepsze lub gorsze.
    Jednak do rzeczy: nie mogę się zgodzić z tym że jakimś złem było wprowadzenie zapisów tylko przez internet. Przecież mamy pewne ograniczenia (nie zgadzam się do końca z nimi, ale są). Organizator takiej imprezy musi brać je pod uwagę. Każdy uczestnik takiej imprezy ma obowiązek zapoznać się z regulaminem. W nim było jasno zapisane, że zapisy tylko przez internet. Koniec - kropka.
    Organizator pomimo tego, że nie musiał wielokrotnie przypominał o tym. Proszę sprawdzić historie internetu. I muszę to powiedzieć, jeżeli Pan interweniował w sprawie tych którzy nie mogli się zapisać w dniu zawodów i na Pana interwencję zostali zapisani to uważam, że jest to daleko nie prawidłowe. W końcu pełni Pan w Gminie funkcje publiczne i powinien Pan stać na straży przestrzegania przepisów, a nie ich łamania. Regulamin jest przepisem. A osoby w biurze zawodów zapisały tylko dlatego, że interweniował Radny Rady Miejskiej w Twardogórze. Przykro mi, ale tak to wygląda. Gdyby kto inny interweniował nic by to nie pomogło.
    Dzieci, nie wiem czy powinny takie maluchy startować. Nad nimi ciężko zapanować z punktu widzenia przestrzegania zasad. Ponadto, powtórzę - są ograniczenia. I zapewne z czegoś to wynikało. Temat, że za późno się dowiedziały maluchy. A czy była informacja że startują. Nie. To rodzic powinien się dopytać. Zresztą byłem od początku i nie widziałem strasznego nalotu zdezorientowanych maluchów.
    Temat uczestnictwa na tym czy innym dystansie nie jest mi znany i nie wypowiem się. Natomiast, jakiś bałagan mógł się wkraść. Przypominam, że zawsze był jeden bieg dla mężczyzn i kobiet i kończył się przebieraniem nogami przed 15. W tym roku były dwa biegi i skończyły się przed 14. Na pewno było to wyzwanie dla organizatora i jeśli były wpadki (a były) to organizator musi wyciągnąć wnioski. Jednak najbardziej w tym wszystkim poruszyło mnie to że odniosłem wrażenie, że chce Pan wystąpić w roli wielkiego krytyka społeczności, której jest Pan częścią. Ta próba antyreklamy tych zawodów z Pana strony jest dla mnie wielkim zdziwieniem. Nie wiem co to za zamach na własny PR bo raczej nie próba jego poprawy. Bieg nie był podwórkowy, choć nie był międzynarodowy. Ale widać nie miało znaczenia, że wielu biegaczy mogło wystąpić na dystansie który może ukończyć. Nie zawsze trzeba startować w zawodach o których się hucznie mówi że np. biegło 48 godzin, gdzie faktycznie biegnie się w czasie 48 godzin, a nie koniecznie cały czas i wówczas można się też pokusić o sprostowania czegoś co nas dotyczy. I nie ujmie ono nikomu niczego. Szacunek za dystans.
    Podsumowując to i tak przy długie pisanie. Tego jak Pan go nazwał "Podwórkowego Biegu" wcale nie musiało być i nikt nikomu niczego by nie zarzucił. Jednak dzięki zaangażowaniu wielu ludzi, w tym młodzieży i czasami dzieciaków odbył się. A to czy odniósł sukces zobaczymy w przyszłym roku. Gratulacje wszystkim, którzy zaangażowali się w tą imprezę. I już tak całkiem na koniec, liczę, że jak Pan przemyśli sobie to jeszcze raz to być może i Pan stwierdzi że cały ten wpis chyba nie był dobry.
    Pozdrawiam i życzę sukcesów - na arenie międzynarodowej również. Proszę nas kiedyś jeszcze odwiedzić.
rpr

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (8)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Prawdziwy biegacz
Prawdziwy biegacz 27.09.2020, 08:52
Pozdrawiam Pana Góreckiego mimo że się nie znamy pełen szacunek dla pana za komentarze i bez ukrywania się pod pseudonimem. Jestem biegaczem z Oleśnicy i jestem szokowany że osoba publiczna jakim jest Radny Szczepaniak tak negatywnie buduje wizerunek swojej gminy. Poznałem go kiedyś i niestety nie potrafi się składnie wypowiedzieć ale krytykę sypie z rękawa. Fakt jego żona gada dużo ale co do jej wypowiedzi to szkoda słów. Ale do tematu byłem na Twardogorskim biegu z Naszą ekipa biegowa i krótko powiem impreza super, atmosfera na trasie i na mecie jeszcze lepsza. Może były jakieś błędy ale my jako biegacze tego nie widzieliśmy.
Na koniec panie Krzysztofie proszę już nie odpisywać na komentarze bo widać że są one pisane przez pana Radnego.
Ja Szanuje taki sportowców i ludzi co pan. Widzimy się na kolejnym biegu.
Biegacz
Biegacz 26.09.2020, 09:55
Panie nie ośmieszaj się Pan. Zasady zapisów, organizacji i przebiegu zawodów określone są w reguleminie imprezy a nie w informacjach prasowych czy internetowych. Zawodnicy czytają regulamin, który jest umieszczany w portalu zapisów a nie artykuły w prasie czy na lokalnych portalach. Tym bardziej, że bieg był jak sama nazwa mówi międzynarodowy. Chyba Pan żartuje, że uczestnucy z innych województw lub innego kraju czyta informacje lokalne o biegu a nie regulamin. Regulamin to świętość dla uczestnika i organizatora. Koniec i kropka. A jak Pana zdaniem ważniejsze są informacje w mediach od postanowień zapisanych w regulaminie to lepiej dla wszystkich by Pan nie organizował już żadnych imprez gdzie są jakieś zasady.
Krzysztof Górecki
Krzysztof Górecki 26.09.2020, 00:42
Jest jeszcze pkt 8 regulaminu gdzie jest mowa, że organizator zastrzega sobie prawo do zmiany pkt regulaminu. Ale najważniejsze jest to, że organizator wielokrotnie przekazywal za pośrednictwem mediów informację że zapisy tylko przez Internet i nie będzie możliwości zapisów w dniu zawodów
Ponadto lista zgłoszonych też byla wyczerpana. A nawet gdyby nie te okoliczności, to organizator mógłby nie przyjmować zapisów w niedzielę w przypadku np w przypadku braku możliwości wystawienia potwierdzenia wniesienia opłaty... paragonu. I interwencja, o której pisałem byla tym czym byla. Jednak na miły bog startowalem w blisko setce zawodow. Albo lepiej. 6Mniej lub mega rangi, nawet z punktu widzenia zwykłego startującego prawie na każdych mozna się czegoś czepiać. To są imprezy na żywo i scenariusz pisze czas. A tu zrobiono prywatny audyt. I jak by tego mało zrobiono z niego hecę. I o to w tym wszystkim, przynajmniej mi chodzi. Tak się nie robi. Najpierw idzie do orgow a potem media. Nie na odwrót. Przecież wszyscy którzy brali w tym udział, chcieli dobrze.
objektywny
objektywny 26.09.2020, 10:12
Pisze pan najpierw, że regulamin jest przepisem a radny go łamie. W komentarzu powyżej pisze pan, że najważniejsze jest wielokrotne przekazanie informacji przez organizatora za pośrednictwem mediów. To w końcu co reguluje organizację i zapisy, regulamin czy informacje prasowe. A skoro regulamin jest przepisem, jak sam pan twierdzi, to kto złamał prawo nie chcąc dokinać zapisu zawodników w dniu biego zgodnie z pkt 7 regulaminu? Kto, organizator czy inerweniujący radny działając zgodnie z zapisem w regulaminie, który był aktualny w dniu zawodów?
obiektywny
obiektywny 26.09.2020, 08:22
Drogi Panie. Ma Pan racje, że jest w regulaminie cytowany przez Pana pkt 8. To właśnie na jego podstawie należało dokonać zmian w regulaminie biegu i upublicznić go. Tego jednak organizator nie zrobił a jedynie umieszczane były ponić informacje w mediach. Jak wszyscy wiemy regulamin jest podstawowym dokumentem w sprawie organuzacji imprezy a nie jakieś informacje w mediach. Tak więc żadne to tłumaczenie, że informacja była w mediach. Miała być zmiana regulaminu i jego upublicznienie. Ponadto w biegu wystartowało ok. 190 osób, tak wynika z opłaconych miejs na zapisach portalu Datasport a limit był 230. Zapis z regulaminu wytłuszczony na czerwono. Z tego prosty rachunek, że w dniu zawodów były wolne miejsca. Skoro organizator umieszcza w regulaminie że istnieją zapisy w dniu zawodów to musi być przygotowany na wystawienie pokwitowania za wpłatę od uczestnika. Skoro nie jest na to przygotowany to *** a nie organizator i powinien się mocno czerwienić.
Tak na koniec prosze podać info w kolejnym komentarzu lub na oleśnica 24 gdzie mogę znaleść regulamin biegu dzieci i młodzieży o którym organizator wspomniał w swoim stanowisku przesłanym do portalu moja oleśnica . Jest to pkt 3 tego stanowiska i zapis regulamin w załączeniu, ale go nie ma
obiektywny
obiektywny 25.09.2020, 08:43
Pan K. Górecki pisząc swój wpis chyba nie do końca zapoznał się z regulaminem biegu. W pkt. 7 czytamy
"7. ZGŁOSZENIA:
Zgłoszenia elektroniczne pod następują*** adresem:
https://online.datasport.pl/za…
Zgłoszenia będą przyjmowane również w dniu zawodów od godz. 9.00 do 11.30 w biurze zawodów przy ul. Ratuszowej 14."
W regulaminie biegu nie ma słowa o tym, że zapisy będą tylko przez internet. Wręcz przeciwnie istnieje zapis że również w dniu zawodów. Moim zdaniem Pan radny słusznie interweniował a Pan Górecki chyba nie do końca doczytał regulamin, no chyba, że coś się w nim zmieniło " w nocy przed biegiem" :)
Pozdrawiam.
lizzy
lizzy 24.09.2020, 11:34
Zrób impreze mimo pandemii a tu i tak cie zrypią
!
! 24.09.2020, 10:49
Radny bezradny. Ot się podsumował

Pozostałe