Sprawca nieznany a odszkodowanie z OC i AC. Co trzeba zrobić i na co można liczyć?

  • 05.08.2020, 09:58
Sprawca nieznany a odszkodowanie z OC i AC. Co trzeba zrobić i na co można liczyć?
Sprawcy wypadków uciekający z miejsca zdarzenia to niestety częste zjawisko. Jak chronić się przed jego skutkami i skąd próbować uzyskać należne nam odszkodowanie? Czy warto walczyć o swoje, czy może lepiej od razu pogodzić się ze stratą pieniędzy?

Odszkodowanie z OC – sprawca nieznany. Zasady wypłacania świadczeń przez UFG w takim przypadku wcale nie są oczywiste. Często bowiem zdarza się, że Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny odmawia zapłaty odszkodowania, gdy podejrzewa próbę wyłudzenia pieniędzy. Co możemy zrobić, by nie wątpiono w naszą wersję wydarzeń?


Zanim zgłosisz szkodę, koniecznie wezwij policję!

Pierwszym krokiem przy wypadku lub kolizji z udziałem nieznanego sprawcy jest zawiadomienie policji, która będzie mogła potwierdzić ucieczkę drugiego kierowcy z miejsca zdarzenia. Pamiętaj, że nie mając spisanego oświadczenia, liczy się tylko Twoje słowo, a zatem im więcej będzie za nim przemawiać, tym lepiej. Co jeszcze możesz zrobić?

 

  • Postaraj się samodzielnie zabezpieczyć miejsce wypadku, najlepiej zachowując je w nienaruszonym stanie.

  • Poszukaj ewentualnych świadków lub kamer, które mogły zarejestrować zdarzenie.

  • Zapisz wszystkie szczegóły wypadku, które masz świeżo w pamięci.

  • Jeśli to możliwe, zapamiętaj numer rejestracyjny samochodu sprawcy lub chociaż jego fragment.


Wszystkie te czynności mogą ułatwić późniejszą identyfikację sprawcy wypadku, ale oczywiście nie są jej gwarancją. W zależności od przypadku znalezienie uciekiniera może się niekiedy okazać bardzo trudne lub wręcz niemożliwe.


Od kogo domagać się odszkodowania z tytułu OC nieznanego sprawcy?


Jeśli zrobiłeś już wszystko, co mogłeś na miejscu wypadku, możesz ubiegać się o odszkodowanie. Zgodnie z ustawą o ubezpieczeniach obowiązkowych wypłaci je Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, do którego nie zgłaszamy się jednak samodzielnie.


Zrobi to za nas towarzystwo ubezpieczeniowe, które powiadomimy o szkodzie. Nie musi to być firma, z którą jesteśmy związani umową – wystarczy tylko, że zajmuje się sprzedażą ubezpieczeń OC. Taki ubezpieczyciel ma obowiązek przyjąć nasze zgłoszenie i przeprowadzić standardowy proces likwidacji szkody, po czym przekazać całą dokumentację do UFG.


Pamiętajmy, że Fundusz wypłaca odszkodowania jedynie za szkody osobowe. Szkody na mieniu pokrywane są wyłącznie, gdy na skutek wypadku doszło do czyjejś śmierci lub obrażeń wymagających minimum 14-dniowego leczenia (o którym zaświadczył lekarz specjalizujący się w danej dziedzinie medycyny). A nawet wtedy UFG odejmuje od odszkodowania za szkodę częściową równowartość kwoty 300 euro.


Wypłaty odszkodowania od UFG powinniśmy się spodziewać w terminie 30 dni liczonych od momentu otrzymania przez Fundusz dokumentacji o zdarzeniu od ubezpieczyciela. Jest to termin dla bezspornej części świadczenia – jeśli wymagane jest wyjaśnienie innych okoliczności, na które potrzeba więcej czasu, kwotę można podzielić, resztę wypłacając do 14 dni po zakończeniu wszystkich czynności.


Likwidacja szkody po nieznanym sprawcy z AC uszkodzonego samochodu


Jeśli masz wykupione ubezpieczenie AC (https://mubi.pl/ubezpieczenie-ac/), odpowiedzialność UFG za szkody na mieniu jest jeszcze mniejsza – w pierwszej kolejności musisz bowiem zlikwidować szkodę z własnej polisy. To z kolei wiąże się z konsekwencją utraty zniżek, co w efekcie będzie Cię trochę kosztować.


By tego uniknąć, art. 106 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych mówi o częściowej odpowiedzialności UFG. Przepis ten gwarantuje, że choć Fundusz nie wypłaci całego odszkodowania, pokryje różnicę w Twojej składce na ubezpieczenie, która wyniknie z utraty wcześniej wypracowanych zniżek.


A czy mogą się zdarzyć sytuacje, w których mimo wykupionego autocasco, nie otrzymamy odszkodowania za szkodę wyrządzoną przez nieznanego sprawcę? Jak najbardziej. Wiele firm ubezpieczeniowych sprzedaje polisy AC z franszyzą integralną. Chodzi o podany w OWU AC próg finansowy, do którego ubezpieczyciel nie odpowiada za poniesioną szkodę. Jeśli ten jest ustalony na kwotę 400 zł, a koszt naprawy zostanie wyceniony na 350 zł, będziemy musieli pokryć go z własnej kieszeni – tłumaczy Mateusz Piesowicz z porównywarki ubezpieczeń na mubi.pl.


W praktyce będzie to dotyczyło wielu drobnych uszkodzeń do jakich dochodzi np. na parkingu. Rysy na lakierze, rozbite reflektory, wgniecenia karoserii, itp., są powodowane albo przez zaparkowane obok samochody, albo choćby pieszych z wózkami na zakupy, przez co często trudno ustalić ich sprawców, jeśli ci sami się nie zgłosili. Wówczas zostanie nam wyłożenie pieniędzy na naprawę z własnej kieszeni.


Ucieczka z miejsca wypadku oznacza karę finansową, a nawet więzienie


Prawodawca nie ma litości dla tych kierowców, którzy uciekają z miejsca wypadku, nie udzielając przy tym pomocy poszkodowanym. Gdy taka osoba zostanie zidentyfikowana, musi liczyć się po pierwsze z odpowiedzialnością finansową (UFG będzie dochodziło zwrotu wypłaconych środków w ramach regresu ubezpieczeniowego), a po drugie nawet z karą pozbawienia wolności.


Zgodnie z art. 162 ust. 1 Kodeksu karnego sprawcy wypadku, który oddala się z miejsca zdarzenia, nie pomagając poszkodowanym, grozi do 3 lat więzienia. Jeśli na skutek wypadku ktoś został poważnie ranny lub zmarł, kara może wzrosnąć nawet do 12 lat. Dodatkową konsekwencją jest utrata prawa jazdy na minimum 3 lata, jeśli wyjdzie na jaw, że podczas zdarzenia sprawca był pod wpływem alkoholu lub narkotyków.

_

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe