Radny ma zapłacić 3 tysiące (!), czyli co kryje "Twierdza Ratusz"?

  • 18.02.2020, 09:15
  • Żródło: Panorama Oleśnicka
Radny ma zapłacić 3 tysiące (!), czyli co kryje "Twierdza Ratusz"?
To najpilniej strzeżona tajemnica władzy w Oleśnicy. Próbuje ją zdobyć radny opozycji. Najpierw kazano mu zapłacić 800 zł. Teraz kwota skoczyła do... 3.040 zł.

Wszystko zaczęło się od zapytań radnego Paweł Bielańskiego (Oleśnica Razem) o zawarte przez Urząd Miasta umowy. Złożył ich 6, dotyczyły  umów za I półrocze 2019 roku. Burmistrz Bronś odpowiedział, że zapytania rajcy nie są zapytaniami, tłumacząc, iż: "Konstrukcja zapytania sprowadza się zatem do tego, że jego przedmiotem mogą być sprawy, które dzieją się i toczą w czasie relatywnie zbieżnym z momentem jego składania, sprawy bieżące dotyczące gminy". A te zapytania dotyczyły spraw z przeszłości.

Nie dając za wygraną, 16 grudnia, już w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej, Bielański złożył wniosek o udostępnienie skanów umów cywilnoprawnych zawartych przez miasto od 1 grudnia 208 do 1 grudnia 2019 (czyli za rok wstecz).

W odpowiedzi na wniosek Maria Susidko, naczelnik Wydziału Organizacyjnego, wezwała radnego do wskazania szczególnej  istotności interesu publicznego przetworzenia danych. I poinformowała, że "łączny wstępny koszt  (...) to około 800 zł"  , a potrzebny czas przygotowanie informacji to około 20 godzin. Odpowiedź miała też wymagać zaangażowania 10 pracowników.

Na wezwanie Urzędu Bielański odpowiedział pismem, w którym poinformował, że jest radnym i w interesie publicznym jest, by jako radny miał informacje m.in. w zakresie umów zawieranych przez burmistrza

W odpowiedzi na to pismo Urząd uznał interes publiczny, choć naczelnik Susidko m.in. podjęła z radnym polemikę i wytknęła mu, że zajmuje czas urzędników.  

Zbulwersowany rajca na sesji Rady Miasta 30 stycznia złożył stanowcze oświadczenie w sprawie tych uwag naczelnik.

Dzień później, 31 stycznia (poprzez skrzynkę e-puap), dostał informację z Urzędu, że opłata wyniesie nie 800 zł, ale "około 3040 zł , a jej dokładna wysokość zostanie wyliczona po wypłacie wynagrodzeń pracownikom"...

Naczelnik oceniła, że - aby odpowiedzieć radnemu - potrzeba na to aż 76 godzin dodatkowej pracy urzędników. Stwierdziła, że godzina pracy kosztuje 40 zł. A to oznacza, że Bielański ma zapłacić aż 3.040 zł (!).

- Cóż, walki o jawność wydatkowania publicznych środków trwa i jej końca nie widać. Burmistrz piętrzy przeszkody -  nie udziela informacji na zapytania radnego, nalicza absurdalnie wysokie stawki za informacje publiczną. To są działania bez precedensu w historii Rady Miasta. Żądanie zapłaty za ponad 3000 zł za informacje to jakiś totalny absurd. To jest nie tylko jawna kpina z radnego,  ale też kompromitacja urzędników. Pytanie bowiem nasuwa się samo: Co stało się pomiędzy 27 grudnia a 31 stycznia, że opłata nagle wzrosła prawie czterokrotnie z 800 zł do ponad 3 tysięcy?! Czy złożone oświadczenie na sesji [radny skrytykował w niej odpowiedź naczelnik] było powodem naliczenia mi tej astronomicznej wysokiej opłaty, którą odbieram jako swoistą "karę" za dociekliwość i sprzeciw dla samowoli pani naczelnik? Wszystkie działania Jana Bronsia tej sprawie maja zniechęcić mnie w dążeniu do celu jakim, jest pozyskanie informacji o umowach jakie zawiera w imieniu miasta

- komentuje Paweł Bielański ostatnią odpowiedź i żądanie 3 tysięcy.

Jaki jest powód tych działań?

- Kto wie, może intratne umowy dla zaprzyjaźnionych lokalnych redakcji portali internetowych czy sowite wynagrodzenia m.in. "za czynności przygotowawcze" koordynatora  kampanii burmistrza to tylko wierzchołek góry lodowej. Burmistrz lekką ręką wydaje pieniądze oleśnickich podatników. Wciąż nie wiemy jednak, w jakich kwotach i do kogo one trafiają. Wciąż nie wiadomo, co jeszcze kryje "Twierdza Ratusz"

- ocenia radny.

Źródło: Panorama Oleśnicka

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (18)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ruch obywatelski przeciwników szkodnika Bronsia
Ruch obywatelski przeciwników szkodnika Bronsia 19.02.2020, 17:14
Potrzebujemy ok. 5000 ludzi, którzy pójdą na referendum. Wtedy będzie wiążące. Nazbieramy tyle? Z tego 50%+1 musi głosować za odwołaniem Bronsia.
Krystyna
Krystyna 19.02.2020, 10:28
Jest Pan odważny i porządny czlowiek trzymam kciuki prosze nie poddawac się urzednicy w naszym urzędzie to nieporozumienie. Nie chcę wymieniac nazwisk i obrażać
Tylko REFERENDUM
Tylko REFERENDUM 19.02.2020, 07:23
Kiedy w końcu opozycja zacznie zbierać podpisy za REFERENDUM, w sprawie odwołania tego dyktatora Bronsia?
M
M 18.02.2020, 22:46
Panie Pawle trzymam kciuki. Nie odpuszczać sitwie
Łazienny
Łazienny 18.02.2020, 19:55
CBA- dostanie te dane za friko tylko trzeba ich poinformować że tu zbójnicy grasują i rabują !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Może tak być
Może tak być 18.02.2020, 15:44
Spokojnie,pan Bielański zbiera dokument do dokumenciku, fakturkę do fakturki, umowę( bądż jej brak!!!!) do umowy.... . No jak tak sobie pozbiera jak w koncu to pi.....nie to nie będzie co zbierać z ratuszowych.
prawdziwa cnota krytyk ...
prawdziwa cnota krytyk ... 18.02.2020, 15:31
Czyżby kolejna kasta? Tym razem urzędnicza, obawiająca się wypłynięcia na wierzch przekrętów finansowych. Gdyby mieli czyste sumienie, to nie kluczyliby jak złodziej złapany na gorącym uczynku.
Nie będzie wyjścia
Nie będzie wyjścia 18.02.2020, 13:25
Cóż, czekamy na te umowy. Jeżeli się okaże , że były zawierane z żołnierzami Bronsia z kampanii wyborczej sprawa będzie bardzo przykra, ale pan Bielański będzie musiał zawiadomić odpowiednie organy( Prokuratura, CBA)
pamiętać
pamiętać 18.02.2020, 13:55
jeszcze Naczelny Sąd Administracyjny - jest ustawa o dostępie do informacji publicznej - burmistrz nie ma prawa żądać kwoty 3 tyś, on może jedynie żądać za ksero dokumentów o które prosi radny a to kosztuje grosze a nie 3 tyś? - nagłośnić sprawę bo burmistrz odbiera wyborcom PODSTAWOWE PRAWA jakim jest dostęp do informacji publicznej - dyktator się zaagalopował
Aha
Aha 18.02.2020, 11:35
Niech każdy z nas będzie uczciwy. Michał tez obiecał taki rejestr i go nie było. Ja jestem za tym aby każdy wiedział jakie są umowy. Ale to tez niech tyczy Michała
?
? 18.02.2020, 12:39
Naliczał radnym po 3 tys za informację?
OK
OK 18.02.2020, 12:20
OK. Chyba nikt nie ma nic przeciwko temu. Chociaz faktem jest że dziesiatki umów za Kołacińskiego byly publikowane np. przez Siedleckiego . I NIKT za to PŁACIĆ nie kazał. Teraz mamy tylko to co uda sie "siłą" wyrwać Oleśnickiej lub Bielańskiemu. A co umowa wyjdzie to skandal
eh
eh 18.02.2020, 10:55
Takiego radnego jakim jest pan Bielański Oleśnica w całej swojej historii samorządu chyba nie miała? (ja nie pamiętam żadnego radnego z takiej dociekliwości) - to jest nawet przykre trochę że brakuje tego typu radnych - bo taki właśnie powinien być radny - dociekliwy,patrzący na ręce władzy a przede wszystkim nie bojący się układu.Proszę pamiętać, ma pan zawsze poparcie w wielu mieszkańcach miasta.A tę sumę około 3 tyś miasto będzie panu musiało zwrócić bo to są informacje publiczne - egzekwować w sądzie wraz z odsetkami i nie popuszczać na milimetr.
 O
O 18.02.2020, 10:33
Buta i arogancja lokalnego dyktatora. Myśli że może wszytko. Ale do czasu, wszytko do czasu
 Demokrata
Demokrata 18.02.2020, 10:10
Takie mamy standardy.
marek
marek 18.02.2020, 09:49
Przed wyborami w 2018 r. ugrupowanie Bronsia szukając haków na Burmistrza Michała Kołacińskiego zechciało, aby dyr. Anna Zasada przedstawiła im wszystkie rachunki zwierane z autorami książek, twórcami wystaw itd. W związku z tym, że w tym okresie był znaczący rozwój kultury - tych rachunków było dużo. Dyr. Zasada te rachunki za 3 lata przedstawiła radnemu Siedleckiemu nie żądając opłaty. Dlaczego teraz od radnego Bielańskiego żąda się opłaty za kilkanaście rachunków. Czy w UMO nie działają komputery, nie ma programów do prowadzenia firmy? A kiedyś Brons chwalił się że UMO ma ISO, za co? Widać i czuć, że są tam nieprawidłowości i radny Bielański je znajduje. To jest naigrywanie się z samorządności, chęć oszukania mieszkańców miasta. Pan Bielański powinien tym zainteresować TVP. Niech pokażą te oszustwa na całą Polskę.
Precz z Kimem
Precz z Kimem 19.02.2020, 08:50
Co prawda nie sędziowska - lecz samorządowa, ale kasta jest zawsze kastą:
https://www.tvp.info/46255229/kasta
Tom
Tom 18.02.2020, 12:22
Pełna zgoda! Boja sie jak diable świeconej wody ujawnienia umów i dlatego takie kłody rzucaja pod nogi. Śmieja sie z ludzi w twarz a wielu łyka te ratuszową propagande bez popitki

Pozostałe