11 milionów wyprowadzono z ZNTK? Oszukani mają być ZUS, Urząd Skarbowy i miasto Oleśnica

  • 04.02.2020, 19:47
  • Roman Rybak
11 milionów wyprowadzono z ZNTK? Oszukani mają być ZUS, Urząd Skarbowy i miasto Oleśnica
Na niedawnej sesji Rady Miasta Oleśnicy Jan Bronś, pytany przez radnych Roberta Sarnę i Kazimierza Karpienkę o spotkanie z syndykiem ZNTK, powiedział, że dług zakładu wobec miasta "jest znaczny". Burmistrz mówił też, że większość obiektów dawnego zakładu jest obecnie własnością spółki Olkol. Przypominamy, ujawnione przez "Panoramę Oleśnicką", kulisy podejrzenia o wyprowadzenie majątku, którą to sprawę bada prokuratura. "Panorama" ujawniła wtedy, ze roszczenia miasta wobec ZNTK to 1,2 miliona złotych. Dzisiaj mamy nową informację w sprawie śledztwa...

Przypomnijmy, że historia ZNTK sięga roku 1913 roku, kiedy powstały Główne Warsztaty Kolejowe (Reichsbahnausbesserungswerk Öls). Po wojnie  Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego „Oleśnica” przeżywały lata prosperity, zatrudniając ok. 3 tysięcy osób.   

W grudniu 1995 r. przedsiębiorstwo zostaje przekształcone w jednoosobową Spółkę Skarbu Państwa, rok później wniesiono akcji Spółki do Narodowych Funduszy Inwestycyjnych, a 26 listopada 2001 nastąpiła sprzedaż akcji na rzecz Europejskiej Korporacji Finansowej S.A. w Katowicach. To firma, której właścicielem jest Robert Hammerling. Biznesmen z Górnego Śląska, właściciel wielu spółek, o którego interesach pisało wiele gazet w całej Polsce. Dla jednych to sprawny menadżer, dla innych persona prowadząca podejrzane interesy.

W 2003 r. Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu prowadziła postępowanie w sprawie nieprawidłowości przy zakupie przez EKF od jednego z NFI nowosądeckiego ZNTK. Akcje ZNTK kupiono za pieniądze ze spłaty wierzytelności PKP wobec zakładów w Oleśnicy. Hammerling w swoich spółkach zatrudniał wielu polityków. Z EKF związani byli m.in. były wojewoda śląski z AWS Marek Kempski, senator SLD Bogusław Mąsior, były poseł BBWR Henryk Dyrda, były wiceprzewodniczący śląskiej „S” Piotr Rojewski, w radzie nadzorczej Korporacji zasiadał przyrodni brat premiera Sławomir Miller, a zmienił go Jan Lityński z Unii Wolności.

Upadek giganta

Już w 2009 roku pisaliśmy: "Tu już czuć padliną - mówi jeden z pracowników. Czy oleśnickie ZNTK przetrwa pogłębiający się kryzys na kolejowym rynku?". Spółka jednak trwała... W 2009 roku zatrudniła 380 pracowników. Cztery lata później już tylko ok. 300. W roku 2016 Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział we Wrocławiu zawnioskował do sądu o ogłoszenie upadłości dłużnika - właśnie ZNTK.

Spółka zatrudniała wtedy ok. 200 osób. Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej, Wydział VIII Gospodarczy dla spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych swoim postanowieniem otworzył przyspieszone postępowanie układowe wobec ZNTK. To formuła zbliżona do ogłoszenia upadłości, ale z możliwością zawarcia układu. Szefostwo ZNTK zachowało zarząd nad całym majątkiem w czasie trwania postępowania.

I próbowało układów z wierzycielami, dokonywało zmian w składzie rady nadzorczej,  podwyższyło kapitał zakładowy, ale dawało to tyle co nic.
Zakład istniał już tylko teoretycznie, bo praktycznie nie mógł brać udziału w publicznych przetargach ze względu na swoje należności publicznoprawne (podatki, składki ZUS).

Spółka córka

Właściciele firmy założyli więc spółkę-córkę Olkol. To ona - mając czyste konto - startowała w przetargach i po ich wygraniu dawała zlecenie na wykonanie prac ZNTK. Były zamówienia, była praca, były wypłaty. Ten swoisty błogostan po latach kryzysu nie mógł trwać jednak w nieskończoność...

Konkurenci buntowali się bowiem przeciwko udziałowi Olkola w przetargach. Zarzucali, że firma nie jest przecież w stanie sama wykonać zadań ogłaszanych w przetargach. Nie powinna być więc do nich w ogóle dopuszczana. Opór i protesty były tak silne, że właściciel zaczął systematycznie przenosić i majątek, i pracowników ZNTK do Olkola. Od ubiegłego roku niemal cała załoga i prawie cały majątek są już w Olkolu.  

Sąd postanowieniem z 30 stycznia 2019 roku ogłosił oficjalnie upadłość zakładu.

A teraz do akcji wkroczyła Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy. Szykuje się 11-milionowa afera...

Nie płacili ZUS-u

Pierwsza kwestia badana przez oleśnicką Prokuraturę dotyczy uporczywego naruszania praw pracowniczych poprzez nieodprowadzanie składek na ubezpieczenie zdrowotne wobec ponad 300 pracowników. ZNTK nie zapłaciło łącznie aż 2.598.341 zł.

Dochodzenie jest prowadzone z zawiadomienia Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wobec poprzedniego i obecnego prezesa ZNTK. To właśnie ZUS pokrył koszty postępowania upadłościowego. Liczył na to, że po ogłoszeniu upadłości i sprzedaniu majątku odzyska swoje pieniądze. Może się jednak przeliczyć, bo majątek wyprzedano, o czym napiszemy za chwilę. A dodajmy jeszcze w tym miejscu, że orzeczenie w sprawie upadłości zostało przez właściciela ZNTK zaskarżone.  

Badane przestępstwo niepłacenia składek penalizowane jest przez art. 218 Kodeksu karnego, czyli "złośliwe lub uporczywe naruszanie praw pracownika". Grozi za to grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Wyprowadzali majątek?

Poważniejszy kaliber ewentualnego przestępstwa to śledztwo prowadzone z zawiadomienia Dolnośląskiego Urzędu Skarbowego, który powiadomił oleśnicką Prokuraturę o wyzbywaniu się majątku ZNTK, ukrywaniu sprzedaży nieruchomości i ruchomości. Wyzbywano się go głównie , ale nie tylko, na rzecz wspomnianej już spółki Olkol.

Prokuratura zabezpieczyła już dokumenty i współpracuje z syndykiem.

O jakim wytransferowanym majątku mówimy? W latach 2017 - 2018 to były nieruchomości i ruchomości wycenione na 3.171.848 zł. A od lipca 2018 do końca stycznia 2019 roku - na 5.740.719 zł.

Pokrzywdzone są trzy podmioty: Dolnośląski Urząd Skarbowy, ZUS oraz burmistrz Oleśnicy. Właściciele ZNTK mieli wyprowadzić m.in. majątek o wartości 1,2 mln zł, która to kwota mogła zabezpieczyć roszczenia miasta Oleśnicy. Można domniemywać, że tyle wynosiły zaległości podatkowe zakładu wobec miasta..

Postępowanie Prokuratura w Oleśnicy prowadzi pod kątem popełnienia przestępstw  przywłaszczenia, oszustwa, utrudniania zaspokojenia i pokrzywdzenia wierzyciela. To cztery różne przestępstwa, za które grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 8 lat.

NEWS

Jak dowiedział się portal olesnica24.com, śledztwo w tej sprawie, ze względu na wysoką wartość majątku, co do którego jest podejrzenie o  wyprowadzenie, przejęła Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu.

Roman Rybak

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (5)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

?
? 05.02.2020, 10:27
Kto z radnych odważy się spytać Bronsia o zwolnienia ZNTK z podatku, które rok w rok fundował firmie?
Eh
Eh 09.02.2020, 07:30
Janek nie fundował zwolnień z podatku. Idź do ratusza i się dowiedz.
wyborca
wyborca 05.02.2020, 09:25
a gdzie były związki zawodowe i ile kasy wzieeły
wujo
wujo 04.02.2020, 21:29
NFI czyli dziecko Janusza Lewandowskiego ekonomicznego guru Platformy Obywatelskiej. Tak sprzedali Polskę w majestacie prawa zaklepanego przez wspanialych sedziow co klepali też kamienice dla 120 letnich "właścicieli"
A jak to z  tym złomem  się skończyło?
A jak to z tym złomem się skończyło? 04.02.2020, 20:12
Z całą pewnością goście tak się obłowili , że stać ich na najlepszych adwokatów a kasa zapisana na teściową kolegi.

Pozostałe