Wybiją dziki?

  • 9.01.2019, 07:55 (aktualizacja 09.01.2019 21:36)
Wybiją dziki?
Myśliwi za lochę dostaną 650 zł, a za dzika 300 zł. Do kół łowieckich dotarło już rozporządzenie ministra środowiska.

Rekomendacja masowego odstrzału autorstwa Ministerstw Środowiska ZOBACZ TUTAJ to część walki z wirusem Afrykańskiego Pomoru Świń. Czy nie spowoduje on jednak wyeliminowanie tego gatunku z polskiej przyrody?

Polski Związek Łowiecki nakłada na swoje koła obowiązek zaangażowania się w walkę z afrykańskim pomorem świń (ASF) i zorganizowanie skoordynowanych, wielkoobszarowych polowań na dziki w terminach 12 - 13, 19 - 20 i 26 - 27 stycznia. Działania mają w drastyczny sposób ograniczyć populację dzików, a tym samym zmniejszyć ryzyko rozprzestrzeniania się ASF wśród polskich świń. Ale z analiz naukowców wynika, że , odstrzał dzików nie zatrzyma rozprzestrzeniania się ASF.

Na polowania wyjdą też myśliwi z kół w powiecie oleśnickim. Dzików jest dużo w naszych lasach. Pojawiają się też na tzw. Kwadratach w Oleśnicy. Narzekają na nie rolnicy - i z powodu ASF, i z powodu niszczenia upraw.

Przeciwnicy odstrzału utrzymują, że aby skutecznie walczyć z ASF, rolnicy zajmujący się hodowlą świń powinni restrykcyjnie przestrzegać szeregu zasad, czyli tzw. bioasekuracji. Chodzi m.in. o stosowanie określonych zachowań i środków higienicznych jak na przykład odkażania rąk, obuwia, odzieży, narzędzi czy sprzętu stosowanego w gospodarstwach.

Jak wynika z danych opublikowanych przez Polski Związek Łowiecki, tylko od kwietnia do listopada zeszłego roku zastrzelono blisko 168 tys. dzików. „Koszt społecznej pracy myśliwych wraz z dojazdami oraz amunicją szacuje się na kwotę blisko 583 mln zł. Oznacza to, że koszt pozyskania jednego dzika wynosi 3,4 tys. zł”, czytamy w podsumowaniu działań w 2018 roku Zarządu Głównego Polskiego Związku Łowieckiego

W myśl nowych rozporządzeń myśliwi za lochę dostaną 650 , a za dzika 300 .

 

 

 

 

_
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (13)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Cala prawda
Cala prawda 10.01.2019, 21:28
Znany dziennikarz śledczy Wojciech Wybranowski wykrył, a tak na prawdę wyśledził, że zmiana przepisów dotyczących odstrzału dzików wprowadziła premiera Ewa Kopacz:

https://www.rp.pl/artykul/1180…

Ponieważ Ewa Kopacz jest słuszna to i odstrzał prośnych jest słuszny. Problem miał wyniknąć z wzrostu populacji dzika z 100 000 do 250 000. W ciągu dziesięciu lat tyle ich przybyło i dlatego za czasów Kopacz (czy może Tuska) limit 300 000 odstrzelonych dzików ustanowili.

https://agrobiznes.money.pl/ar…
www.radiomaryja.pl/informacje/populacja-dzika-niebezpiecznie-wzrosla-beda-odstrzaly/
Tak wygląda problem nie biorąc pod uwagę epidemii ASF.
Kierowca
Kierowca 10.01.2019, 19:48
Niech wybija wszystkie,przynajmniej Dk25 bedzie bezpieczniejsza troche,a nie pelno ich tam wieczorem i wczesnym rankiem.Popieram akcje
w
w 9.01.2019, 21:32
Świnki zabijają i żrą bez opamietania. A świński ze szczecinką tknac nie daja. Ja pier... Ten świat wariuje coraz bardziej
dzik
dzik 9.01.2019, 21:17
Najpierw myśliwi dokarmiają, wręcz hodują dziki, żeby później móc polować dla zaspokojenia swojej żądzy mordowania i zaspokojenia apetytu na zdrowe "dzikie" mięso. Nie rozumiem ludzi, którzy strzelają do zwierząt. Trzeba zostawić naturę w spokoju, ona sobie poradzi bez ludzkiej ingerencji. To człowiek zaburza równowagę ekosystemu.
kazi
kazi 9.01.2019, 21:35
Polowania sa od stuleci i jakoś kiedyś ekosystemu nie zakłocało to.W dodatku te polowania były na okragło. To nie polowanai niszcza ekosystem. Zapytajcie ekologów gdzie sa zajace? Gdzie sa lisy ? Kto je wyniszczył? Czy to nie te sympatyczne świńki lesne co tak ich broni a. Bronia bo to polityka. I tyle.
Myśliwy
Myśliwy 9.01.2019, 20:09
Z dużym rozbawieniem przyglądam się , jak u nas w Oleśnicy funkcjonariusze pozatrudniani w rozmaitych służbach w charakterze hejterow na różnych portalach toczą „bój ostatni” („Bój to jest nasz ostatni, krwawy skończy się trud, gdy związek nasz bratni ogarnie ludzki ród” - śpiewały i śpiewają nadal nasze komuchy jak Edmunt, zw, ,tzw. Glupie Sowy, Czerwony Nosy w swojej kultowej piosence: „Wyklęty powstań ludu ziemi”, mając oczywiście na myśli Związek Sowiecki) o to, by utrudniać życie nie tylko aktualnie rzadzacym ale przede wszystkim producentom drobiu, producentom mleka!! No, jeszcze, jeszcze raz się potwierdza, że środowisko komuchów w Oleśnicy, to w większości kupa gówna, to znaczy – konfidenci którejś z tajnych służb, która akurat potrzebuje mieć agenturę- hejterow w mediach, albo mikrocefale, którzy myślą, że z tą „obroną demokracji i praworządności” to wszystko naprawdę. A gówniarski efekt spotęgowany jest dodatkowo również tym, że to towarzystwo niewiele czyta, prawdę mówiąc – chyba nic nie czyta. Jakby czytali to by wiedzieli, że w Niemczech można odstrzelić dziki a w Polsce nie można jak mówią komunistyczni hejterzy co to znali samego Stalina?!
cała prawda
cała prawda 9.01.2019, 18:16
Całą histerię dobrze opisuje były dziennikarz Krzysztof Panek, który zwraca uwagę na to, że „choroby roznoszonej m.in. przez zwierzęta domowe, lisy, szczury, a nawet owady nie można zatrzymać inaczej, niż redukując populację chorych zwierząt do poziomu, przy którym chore osobniki zdechną, zanim zdążą zarazić zdrowe”.

ASF jest śmiertelną, nieuleczalną chorobą, która i tak zabije porównywalną z odstrzałem liczbę osobników, tyle tylko, że te umierając w męczarniach zabiorą jeszcze ze sobą 11 mln świń. Męka dzika w lesie, którą powoduje ASF nie jest tak widowiskowa, jak pokot, ale są jakieś granice szaleństwa. Ktoś te 11 milionów świń trzymanych w Polsce zje, a serduszko pika, gdy trzeba odstrzelić 200 tys. takich samych świń, tylko owłosionych?

— zwrócił uwagę Panek.

Tyle dobrego, że ASF, to nie wścieklizna i każdy obywatel odczuje na własnej skórze koszty wielomiliardowej katastrofy w rolnictwie. Może jako społeczeństwo powinniśmy zapłacić tę cenę, nauczyć się odróżniać eko-hochsztaplerów do naukowców?

— zastanawiał się Panek.

Tymczasem okazuje się, że w Niemczech takiego problemu nie ma. Niemieccy myśliwi w sezonie 2017/2018 odstrzelili 836 865 dzików. To o 42 proc. więcej niż w poprzednim okresie łowieckim. Odstrzał - jak podano - był środkiem zabezpieczającym przed afrykańskim pomorem świń (ASF).

Myśliwi przyczynili się w znacznym stopniu do prewencji przed afrykańskim pomorem świń

— powiedział wiceprezes Niemieckiego Związku Łowieckiego (DJV) Wolfgang Bethe.

Jeszcze nigdy w historii tamtejsi myśliwi nie odstrzelili takiej liczby dzików. Z wyliczeń DJV wynika, że poświęcili oni 16,7 mln roboczogodzin na prewencję przed zarazą. W przeliczeniu na pieniądze (przy uwzględnieniu płacy minimalnej) daje to około 148 mln euro.

DJV zauważa na swojej stronie internetowej, że im mniej dzików mieszka na danej powierzchni tym wolniej rozprzestrzenia się wirus ASF.
Puchacz
Puchacz 9.01.2019, 15:40
Gołębie, dziki..... Słuszną linię ma nasza władza .....
.
. 9.01.2019, 09:39
mordercy !!!
hood
hood 9.01.2019, 09:00
dzikow jest tyle i tyle co roku sie rodzi ze wyginiecie im nie grozi
YYY
YYY 9.01.2019, 08:59
WYCIELI PUSZCZE CZAS NA ZWIERZYNE
mila
mila 9.01.2019, 09:02
ktos ci jakas puszcze wyciał? moze las w zaglebiu ruhry ?
rol
rol 9.01.2019, 08:13
Ekolodzy niech sie idczepia. Dzikow jest za duzo a po odszkodowanie trzeba isc do sadu .

Pozostałe