Okolice Szkoły Podstawowej nr 2 w Oleśnicy regularnie zaśmiecane są pustymi butelkami po alkoholu. Na problem zwrócił uwagę miejski aktywista Arkadiusz Kembłowski, który zaapelował o zdecydowaną reakcję odpowiednich służb.
Jak podkreśla Kemblowski, teren w centrum miasta, bezpośrednio sąsiadujący ze szkołą podstawową, powinien być miejscem bezpiecznym i zadbanym. Tymczasem – jak wynika z jego wpisu – pozostawione butelki po alkoholu stały się tam powtarzającym się widokiem.
Aktywista zaznacza, że odpowiedzialności za taki stan rzeczy nie należy przerzucać na personel sprzątający okoliczne wspólnoty mieszkaniowe. Jego zdaniem problemem nie jest brak sprzątania, lecz niewystarczająca prewencja wobec osób, które nocami spożywają alkohol w tej części miasta.
Kembłowski apeluje o interwencję odpowiednich służb i skuteczniejsze działania, które zapobiegną powtarzaniu się takich sytuacji. Zwraca również uwagę, że problemem muszą zajmować się sami rodzice uczniów i okoliczni mieszkańcy, choć – jak podkreśla – nie powinno to należeć do ich obowiązków.
