W sobotę 7 listopada w kościółku pw. Świętej Trójcy i Matki Boskiej przy ul. Bolesława Krzywoustego 12 w Twardogórze odbyła się wystawa „Ocalić od zapomnienia”. To nie była zwykła ekspozycja. To było żywe spotkanie z przeszłością miasta, która przez lata kryła się w domowych szufladach, albumach i wspomnieniach najstarszych mieszkańców.
Wystawę zorganizowało Stowarzyszenie Historyczne „Śladami Twardogóry” jako podsumowanie projektu w ramach programu Impuls Wolontariatu 2026. Od 12:00 do 20:00 można było oglądać dokumenty, fotografie i przedmioty codziennego użytku, które przez pokolenia tworzyły tożsamość Twardogóry. Oprowadzała Bożena Hołubka, a towarzyszyli jej Piotr Wajda, Dorota Babij, Wiesław Dzięgielewski i Radosław Skrzypczak.
Najwięcej uwagi przyciągnęły gabloty poświęcone rodzinom Potyrałów i Śmigielów – aż pięć z ośmiu prezentowało wielopokoleniowe historie tych rodów. Osobne miejsce zajęły pamiątki po Franciszku Hołubce, a pozostałe gabloty opowiadały o innych mieszkańcach. Cennym uzupełnieniem okazały się zbiory Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II – przedmioty, które pozwalały poczuć, jak wyglądało zwykłe życie sprzed dekad.
Równie ważna była część dokumentacyjna. Katarzyna Krzywda przeprowadziła w szkole wywiady z najstarszymi mieszkańcami. Wśród rozmówców znaleźli się m.in. Stanisława Janas, Maria Obiegło oraz Władysław i Bronisława Gąsior. Ich opowieści – osobiste, pełne detali i emocji – stały się żywym świadectwem historii, której nie znajdzie się w oficjalnych kronikach.
Szczególne podziękowania należą się Bożenie Hołubce, która przez lata zbierała rodzinne pamiątki, a także Józefowi Mielnikowi i wszystkim mieszkańcom, którzy udostępnili swoje zbiory. Dzięki ich otwartości wystawa przyciągnęła około 100 osób i pokazała, jak wielką wartość mają domowe archiwa.
Wystawa „Ocalić od zapomnienia” nie tylko przypomniała o ludziach i miejscach, które tworzyły Twardogórę. Pokazała, że historia miasta nadal żyje – w starych zdjęciach, pożółkłych dokumentach i opowieściach, które jeszcze można ocalić.