Mieszkańcy Oleśnicy od dawna skarżyli się na zakłócanie spokoju i poczucie zagrożenia w przestrzeni publicznej. Radny Rady Miasta Mirosław Płaczkowski zdecydowanie docenił niedawną reakcję policji.
– Mieszkańcy zgłaszali problem i oczekiwali reakcji. Dziś warto docenić, że policja podjęła zdecydowane działania. Bezpieczeństwo w przestrzeni publicznej nie może być traktowane jako sprawa drugorzędna – podkreślił radny.
Jak zauważył, złapanie na gorącym uczynku osób używających materiałów pirotechnicznych, straszących przechodniów albo zakłócających ciszę nocną głośnym samochodem z celowo uszkodzonym tłumikiem, nie jest proste. Wcześniej sprawcom niejednokrotnie udawało się uniknąć odpowiedzialności z powodu braku świadków lub dowodów.
Płaczkowski podziękował funkcjonariuszom za zaangażowanie i stanowczą reakcję.
– Właśnie takiego działania oczekują mieszkańcy, z którymi rozmawiałem na placu Zwycięstwa. Mają naprawdę dość i spodziewają się skutecznego reagowania na zagrożenia oraz konsekwentnego dbania o bezpieczeństwo – dodał.
Radny przypomniał też oczywistą, ale często zapominaną zasadę: każdy ma prawo spokojnie przejść ulicą, bez obawy, że ktoś rzuci mu pod nogi petardę.
– Brawo za reakcję! – podsumował.
