Dawid Jankowski, radny miejski PiS w Oleśnicy, wydał głośne oświadczenie, w którym publicznie przyznaje się do błędu i przeprasza uczniów, rodziców oraz nauczycieli.
Chodzi o uchwałę z 23 kwietnia 2026 roku, którą Rada Miasta podniosła próg średniej ocen wymaganej do otrzymania stypendium dla najzdolniejszych uczniów z 5,5 do 5,8. Jankowski głosował wtedy „za”. Dziś mówi wprost: to była pomyłka.
– Nie zamierzam uciekać od odpowiedzialności. Skoro zagłosowałem za tą uchwałą, to również ja ponoszę za nią odpowiedzialność – napisał radny.
Jak tłumaczy, wówczas uwierzył w argumenty magistratu, że wyższy próg zwiększy prestiż stypendium i zmotywuje uczniów. Dopiero głosy rodziców i mieszkańców skłoniły go do głębszej analizy. Według dostępnych danych w poprzednim roku szkolnym stypendia dostawało około 200 uczniów. Po zmianie kryteriów liczba ta mogłaby spaść o ponad połowę.
– Dziecko ze średnią 5,5, 5,6 czy 5,7 nie jest uczniem przeciętnym. To młody człowiek, który przez cały rok ciężko pracuje – podkreśla Jankowski.
Radny zapowiada konkretne działania. W czerwcu 2027 roku złoży zapytanie do burmistrza o realne skutki nowych zasad. Na sesję w sierpniu 2027 roku przygotuje projekt uchwały, która obniży wymagany próg do 5,2. Argumentuje, że stypendium powinno nagradzać ponadprzeciętną pracę, a nie tylko wyniki niemal idealne.
Na razie chce zrobić coś od siebie. Każdego oleśnickiego ucznia, który na świadectwie za rok szkolny 2026/2027 uzyska średnią co najmniej 5,5, zaprosi na wspólne lody.
– To dorośli podjęli tę decyzję i to dorośli powinni ją naprawić. Dzieci nie powinny za nią płacić – kończy swoje oświadczenie.
