Czytelnik portalu olesnica24.com, Tomasz Bielecki, zdecydowanie zabrał głos w sprawie terenu przy ulicy Wiśniowej. Jego list to ostra krytyka decyzji o zamianie ostatniego kawałka zieleni na osiedlu w miejsca parkingowe.
Stanowisko miasta prezentowaliśmy
– Czy zabieranie dzieciom ostatniego skrawka zieleni naprawdę było konieczne? – pyta Bielecki. – W czasach, gdy odchodzi się od betonozy, miasto zabiera wolny teren zielony pod parkingi. Nie wiem, kto wpadł na ten pomysł i kto go zatwierdził. Wokół jest przecież sporo ulic, na których spokojnie można by wyznaczyć miejsca postojowe – taniej i z mniejszym kosztem społecznym.
Autor listu zastanawia się też, do czego dokładnie ma służyć nowy parking, skoro w okolicy nie brakuje wolnej przestrzeni. Nie ukrywa podejrzeń o możliwe powiązania prywatno-publiczne. Jednocześnie podkreśla, że większość mieszkańców jest oburzona i że władze mogą za to zapłacić utratą głosów.
Bielecki domaga się też jawności:
– Chciałbym wiedzieć z informacji publicznej, czy wydano zgodę na budowę, czy inwestycja została zgłoszona i czy wcześniej przeprowadzono wizję lokalną z mieszkańcami.
Na koniec nie gryzie się w język:
– Jednym słowem – wstyd dla miasta. To się nadaje na reportaż do telewizji.
List Tomasza Bieleckiego dobrze oddaje nastroje części mieszkańców i pokazuje, jak bardzo temat zieleni i parkowania dzieli lokalną społeczność.
