Po trwającej niespełna 30 minut sesji Rady Miasta Oleśnicy opozycyjni radni zwołali konferencję prasową przed ratuszem.
Paweł Bielański, Dawid Jankowski, Ireneusz Ruszel i Jarosław Woźniak tłumaczyli, że burmistrz nie pozwolił im zadawać pytań podczas sesji, więc musieli wypowiedzieć się publicznie.
Najwięcej emocji wzbudził stan autobusów komunikacji miejskiej. – Miasto wydaje prawie dwa miliony rocznie. Czy ktoś sprawdza jakość usług? Czy będą konsekwencje za zaniedbania? – pytali radni.
– Protokoły kontroli wskazują na poważne nieprawidłowości. To kwestia bezpieczeństwa mieszkańców, zwłaszcza przed rozpoczęciem roku szkolnego – mówił Paweł Bielański.
Dawid Jankowski zwrócił też uwagę na problemy z ratuszowym zegarem i brak transparentnej polityki władz.
Jankowski podkreślał, że mieszkańcy mają prawo znać odpowiedzi na pytania dotyczące funkcjonowania komunikacji miejskiej.
– Już wcześniej przekazywaliśmy burmistrzowi uwagi mieszkańców dotyczące transportu. Chcemy wiedzieć, jakie działania zostały podjęte i czy miasto egzekwuje zapisy umowy z przewoźnikiem – mówił radny PiS.
Opozycja zapowiada dalsze działania i kolejne pytania dotyczące stanu autobusów, organizacji przystanków oraz nadzoru miasta nad komunikacją miejską.
