Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy prowazdzi sprawa skradzionej w Niemczech Hondy.
Policjanci podczas rutynowej kontroli drogowej zatrzymali kierowcę Hondy. Już pierwsze sprawdzenie dokumentów wzbudziło podejrzenia - tablice rejestracyjne należały do zupełnie innego pojazdu. Funkcjonariusze sprawdzili więc numer VIN.
Okazało się, że samochód figuruje w bazie pojazdów skradzionych w Niemczech.
Zatrzymany kierowca tłumaczył, że podczas urlopu w Niemczech nieznany mu mężczyzna poprosił go o przewiezienie auta do Warszawy. Za usługę miał dostać pieniądze. Sam przyznaje, że sprawa od początku wydawała mu się podejrzana - nie dostał przecież nawet kluczyków do samochodu.
..
Honda, którą prowadził, jest warta ponad 100 tysięcy złotych.
