W środę 19 sierpnia około godziny 13:00 szybka łódź wyposażona w cztery silniki zaburtowe podpłynęła do plaży Cala del Barco w hiszpańskiej Cartagenie, w pobliżu kompleksu La Manga Club (region Murcia). Kilkadziesiąt osób zeszło z niej do wody i dotarło na brzeg. Sama jednostka nie zatrzymała się – po wysadzeniu pasażerów natychmiast odpłynęła z powrotem w morze. Świadkowie wezwali numer alarmowy 112. Hiszpańskie władze początkowo nie podały dokładnej liczby osób, które znalazły się na plaży.
Zdarzenie skomentował radny Rady Miasta Oleśnicy Dawid Galik. – Nagranie robi ogromne wrażenie, bo wszystko dzieje się w środku dnia, przy normalnie funkcjonującej plaży. Ale ważniejsze od samego obrazka jest pytanie: jak to możliwe, że duża, szybka łódź może dopłynąć do europejskiego wybrzeża, wysadzić kilkadziesiąt osób i odpłynąć? – mówi.
Galik podkreśla, że to nie jest wyłącznie wewnętrzna sprawa Hiszpanii. – Hiszpańskie wybrzeże Morza Śródziemnego jest zewnętrzną granicą Unii Europejskiej. Jeżeli przekracza się ją poza przejściami granicznymi, konsekwencje dotyczą całej strefy Schengen. Dlatego skuteczna ochrona tej granicy jest wspólnym europejskim interesem.
Jego zdaniem potrzebne są dalsze inwestycje w monitoring wybrzeża, systemy radarowe, rozpoznanie, patrole morskie i lotnicze oraz szybką reakcję służb. – Morza nie da się ogrodzić płotem i nie ma sensu udawać, że sytuacja Hiszpanii jest identyczna jak Polski. Można jednak wykrywać jednostki, obserwować szlaki wykorzystywane przez przemytników i reagować, zanim łódź dopłynie do plaży pełnej turystów.
Radny przywołuje doświadczenia Polski na granicy z Białorusią. Według danych MSWiA od 1 stycznia do 31 maja 2026 r. Straż Graniczna odnotowała 215 prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, wobec ponad 10,6 tys. prób w analogicznym okresie 2025 r. Do końca maja nie odnotowano skutecznego nielegalnego przekroczenia tej granicy. W ostatnich dwóch latach na wzmocnienie jej ochrony przeznaczono blisko 3 mld zł.
– Polska pokazała, że zdecydowane inwestycje w technologię, infrastrukturę i służby mogą radykalnie zwiększyć skuteczność ochrony granicy. Hiszpania ma zupełnie inną geografię, ale może stosować tę samą zasadę: państwo powinno wiedzieć, kto i gdzie przekracza jego granicę – podkreśla Galik.
Zaznacza jednocześnie, że ochrona granic nie oznacza sprzeciwu wobec migracji jako takiej. – Europa może prowadzić legalną politykę migracyjną. Ale legalna migracja i kontrola granicy nie są przeciwieństwami. Państwo może prowadzić rozsądną politykę migracyjną tylko wtedy, gdy samo kontroluje, kto wjeżdża na jego terytorium.
Zdaniem radnego ochrona zewnętrznych granic powinna być obszarem znacznie ściślejszej współpracy państw UE. – Swoboda przemieszczania się wewnątrz Europy jest ogromną wartością. Ale Schengen może działać tylko wtedy, kiedy skutecznie chronimy jego zewnętrzną granicę. Silna Europa to również Europa, która potrafi kontrolować własne granice.
