Historia zaczęła się od niepozornej kartki papieru, która po 42 latach połączyła Oleśnicę z ziemią hrubieszowską. W czerwcu 1984 roku młoda mieszkanka Oleśnicy, zafascynowana archeologią, usłyszała w radiowej Trójce o badaniach prowadzonych w Masłomęczu. Postanowiła napisać do archeologów i zaproponować swoją pomoc przy wykopaliskach.
List zachował się w archiwum prof. Andrzeja Kokowskiego. Nie przetrwała jednak koperta, dlatego przez lata nie było wiadomo, kim była jego autorka. Wiadomo było jedynie, że miała na imię Barbara, mieszkała w Oleśnicy i w 1984 roku była studentką.
„Czemu nie miałabym spróbować?”
W liście z 12 czerwca 1984 roku młoda kobieta z dużą szczerością opisywała swoje rozterki. Studiowała administrację, choć – jak przyznawała – znacznie bardziej interesowała ją archeologia.
„Muszę się przyznać, że już dawno tak szybko nie podjęłam decyzji. Usłyszałam dziś w radiu o akcji dotyczącej archeologii i pomyślałam sobie: czemu nie? Czemu nie miałabym spróbować zrealizować swoich młodzieńczych marzeń?” – pisała.
Dodawała, że jest na drugim roku „niezwykle nudnego” kierunku, a do administracji przekonali ją ludzie, którzy przestrzegali, że po archeologii czeka ją co najwyżej „tłuczenie w kamienie i robaki”. Mimo tych rad coraz częściej zastanawiała się, czy dokonała właściwego wyboru.
„To ten mój pierwszy list! Jak się nie chcecie, no to trudno...” – kończyła z charakterystyczną dla młodej osoby bezpośredniością.
To właśnie ten list muzealnicy z Hrubieszowa postanowili wykorzystać jako symbol młodzieńczej pasji i marzeń związanych z archeologią. Wiosną 2026 roku rozpoczęto poszukiwania jego autorki. O sprawie informowały lokalne media, a apel o pomoc wystosowała także zastępczyni burmistrza Oleśnicy Edyta Małys-Niczypor.
Oleśnica ruszyła na poszukiwania
9 kwietnia Edyta Małys-Niczypor opublikowała w mediach społecznościowych apel do mieszkańców miasta.
„Chcemy odnaleźć Panią Barbarę! Może to Wasza mama, ciocia, sąsiadka albo koleżanka ze szkolnej ławy?” – pisała, prosząc o udostępnianie informacji i wskazywanie osób, które mogły znać autorkę listu.
Poszukiwania szybko nabrały szerszego rozgłosu. Historia „Baśki z Oleśnicy” trafiła również do mediów regionalnych i telewizji. Powstał reportaż poświęcony sprawie, w którym przypomniano zarówno historię listu, jak i fenomen badań archeologicznych w Masłomęczu.
Przez długi czas jednak nie pojawiał się żaden przełomowy trop.
Aż do początku sierpnia.
Teleexpress przyniósł przełom
Jak relacjonowała Jadwiga Herety w „Tygodniku Zamojskim” z 8 sierpnia 2026 roku, przełom nastąpił po emisji materiału w „Teleexpressie”. Poszukiwania Baśki zobaczył jej kuzyn Józef. Skojarzył fakty i rozpoznał w historii poszukiwanej kobiety swoją krewną.
Kilka dni później Barbara pojawiła się w Centrum Dziedzictwa Kulturowego i Archeologicznego Gminy Hrubieszów. Przyjechała razem z kuzynem.
Tym samym po 42 latach autorka listu stanęła twarzą w twarz z osobami, które przez ostatnie miesiące próbowały ją odnaleźć.
Barbara Wilkos i niezwykły rodzinny związek z Hrubieszowem
Okazało się również, że historia ma jeszcze jeden, wyjątkowy wymiar. Barbara z domu Wilkos ma rodzinne związki z ziemią hrubieszowską. Jej ojciec pochodził z Terebińca, a po wojnie wyjechał na Dolny Śląsk. Barbara jako dziecko wielokrotnie spędzała wakacje u stryja w tej miejscowości.
Masłomęcza wcześniej jednak nie odwiedziła.
Dopiero po 42 latach mogła zobaczyć miejsce, które jako studentka znała przede wszystkim z radiowych audycji i opowieści o niezwykłych odkryciach.
Masłomęcz, który rozpalał wyobraźnię
Historia „Baśki” jest nierozerwalnie związana z fenomenem wykopalisk w Masłomęczu. Prof. Andrzej Kokowski rozpoczął tam badania w 1977 roku. Z czasem stanowisko archeologiczne stało się jednym z najważniejszych miejsc związanych z kulturą Gotów w Europie.
Na terenie Masłomęcza odkryto m.in. cmentarzysko liczące 536 grobów oraz pozostałości dużej osady. Znaleziska – biżuteria, szkło, monety rzymskie i nietypowe pochówki – sprawiły, że archeologia zaczęła przyciągać uwagę znacznie szerszej publiczności.
Bartłomiej Bartecki, dyrektor Muzeum im. ks. Stanisława Staszica w Hrubieszowie, w rozmowie przywołanej przez Jadwigę Herety zwracał uwagę, że zainteresowanie budziły szczególnie sensacyjne odkrycia.
„Nic się przecież nie sprzedaje lepiej niż tajemnica, makabra i sensacja” – mówił.
To właśnie atmosfera wokół wykopalisk sprawiła, że o Masłomęczu mówiła cała Polska. Pojawiały się głośne tytuły prasowe, a sam prof. Kokowski zyskał przydomek „Tańczącego z Gotami”.
W takich właśnie okolicznościach młoda Barbara zdecydowała się napisać swój pierwszy list do archeologa.
„Mamy to!”
12 sierpnia Edyta Małys-Niczypor poinformowała mieszkańców Oleśnicy o szczęśliwym finale.
„MAMY TO! „BAŚKA Z OLEŚNICY” ODNALEZIONA!” – napisała, przekazując wiadomość otrzymaną od Bartłomieja Barteckiego.
„Dostałam właśnie wiadomość od Pana Bartłomieja Barteckiego, Dyrektora Hrubieszowskiego Muzeum, że ta niezwykła opowieść sprzed 42 lat doczekała się swojego pięknego happy endu!” – poinformowała zastępczyni burmistrza.
Podziękowała też mieszkańcom za zaangażowanie w poszukiwania. „Po raz kolejny przekonuję się, że na oleśniczan zawsze można liczyć!” – podkreśliła.
Od jednego listu do spotkania po czterech dekadach
Historia Barbary Wilkos ma w sobie coś więcej niż tylko detektywistyczną zagadkę. Pokazuje, jak przypadkowa radiowa audycja może uruchomić czyjąś wyobraźnię, a pojedynczy list – po dziesięcioleciach – stać się świadectwem młodzieńczych marzeń.
W 1984 roku „Baśka” nie wiedziała, dokąd zaprowadzi ją jej decyzja. Była studentką administracji, która chciała choć raz spędzić wakacje przy czymś, co naprawdę ją fascynowało. Nie przypuszczała, że jej kilka stron odręcznie zapisanego listu zostanie zachowanych, trafi do książki o badaniach w Masłomęczu, a po 42 latach doprowadzi do spotkania z ludźmi związanymi z tym miejscem.
Co więcej, finał okazał się symboliczny: kobieta, która jako młoda oleśniczanka marzyła o wyjeździe do Masłomęcza, ostatecznie tam trafiła. Tyle że zamiast w 1984 roku – dopiero w 2026.
Źródła: Edyta Małys-Niczypor, wpisy z 9 kwietnia i 12 sierpnia 2026 roku; Jadwiga Hereta, „Tygodnik Zamojski”, 8 sierpnia 2026 roku; materiały dotyczące poszukiwań „Baśki z Oleśnicy” publikowane w lokalnych mediach.
