Po raz pierwszy od 34 lat sale pałacu myśliwskiego w Mojej Woli (gmina Sośnie, powiat ostrowski) ponownie wypełnią się ludźmi. Wszystko za sprawą Nocy Horrorów – wyjątkowego wydarzenia filmowego, podczas którego uczestnicy zasiądą we wnętrzach zabytkowego obiektu, a jego historyczne pomieszczenia zamienią się w przestrzeń seansów. Impreza odbędzie się 8 i 9 sierpnia 2026 r.
Przygotowania do wydarzenia trwają od kilku dni. Wolontariusze, wspólnie z Inicjatywą Obywatelską Gminy Sośnie, porządkują wnętrza pałacu. To praca dosłowna i symboliczna – z sal znikają kurz i pajęczyny, ale przede wszystkim pojawia się nadzieja, że obiekt ponownie zacznie pełnić funkcję miejsca spotkań i wydarzeń kulturalnych. Choć część pajęczyn mogłaby stać się naturalnym elementem horrorowej scenografii, organizatorzy chcą zapewnić uczestnikom komfortowe warunki.
Pałac w Mojej Woli od lat przyciąga turystów, mimo że pozostaje niezagospodarowany. W okresie wakacyjnym odwiedzany jest codziennie, a w weekendy pojawia się przy nim nawet około stu osób dziennie. Odpowiednie wykorzystanie tego potencjału mogłoby nie tylko zwiększyć atrakcyjność regionu, ale również stworzyć szansę na stopniowe ratowanie i rewitalizację zabytku. Co przyciąga tu ludzi? Elewacja zewnętrzna pałacu (oprócz murowanej wieży) pokryta jest prostokątnymi płytami z kory dębu korkowego sprowadzonej z Portugalii. Jest to rozwiązanie unikatowe. Obecnie w Europie istnieją tylko dwie takie budowle. Jak czytamy na stronie zabytek.pl, pałac zachował oryginalną formę z okresu powstania, a szerokie okapy dachów z ozdobnymi listwami podokapowymi, ażurowe werandy i obudowy zadaszonych balkonów i tarasów z okorowanych konarów przydają mu niepowtarzalnej architektonicznej urody.
Historia pałacu od początku była związana z ziemią oleśnicką. Leśną rezydencję wzniesiono w 1852 roku dla księcia Wilhelma von Braunschweig-Oels, władcy Księstwa Oleśnickiego i właściciela rozległych dóbr międzyborskich. To właśnie z Oleśnicy zarządzano tymi majątkami, a Moja Wola pełniła funkcję reprezentacyjnego pałacu myśliwskiego, w którym organizowano wystawne polowania dla europejskiej arystokracji. Po śmierci księcia dobra przeszły w ręce jego spadkobierców, a następnie kolejnych właścicieli, jednak związki z administracją i elitami dawnego księstwa oleśnickiego pozostały ważnym elementem historii tego miejsca.
Przed 1945 rokiem Moja Wola administracyjnie należała do powiatu Groß Wartenberg (Syców). Z Oleśnicą pałac łączyły natomiast więzi dynastyczne i własnościowe poprzez książąt brunszwicko-oleśnickich oraz dobra międzyborskie, lecz w sensie administracyjnym miejscowość nie znajdowała się w granicach powiatu oleśnickiego.
W latach 1950 - 1975 pałac był siedzibą Technikum Leśnego im. Bolesława Bieruta, pierwszej w historii leśnictwa szkoły dla dziewcząt. Do 1992 roku stanowił własność Lasów Państwowych. Następnie przekazano go gminie Sośnie, która sprzedała nieruchomość osobie prywatnej. Właściciel jednak nie użytkował tego obiektu. Przez dziesięciolecia ten wyjątkowy pałac niszczał, popadał w ruinę.
Organizatorzy podkreślają, że Noc Horrorów ma być czymś więcej niż jednorazową atrakcją. Wydarzenie ma pokazać, że opuszczony pałac wciąż posiada ogromny potencjał i może ponownie stać się miejscem tętniącym życiem. Jeśli inicjatywa spotka się z zainteresowaniem mieszkańców i turystów, będzie to pierwszy krok do organizacji kolejnych wydarzeń oraz rozpoczęcia długofalowego procesu przywracania świetności jednej z najbardziej oryginalnych rezydencji myśliwskich w Polsce.
