Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 3 sierpnia 2026 10:42
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Dziesięć artystek, jedna wystawa i wzruszające wspomnienie

Wernisaż, który poruszył serca w Pałacu Goszcz.

Sala wystawiennicza Pałacu Goszcz zamieniła się w przestrzeń pełną emocji, pasji i kobiecej wrażliwości. Odbył się tam wernisaż wyjątkowej wystawy, w której udział wzięło dziesięć artystek. Gospodarzem wydarzenia była Katarzyna Urbanek, dyrektor Twardogórskiego Pałacu Kultury.

Na ekspozycji zaprezentowały się: Agata Lech, Agnieszka Cencek, Anna Szwech, Beata Pięta, Katarzyna Kalinowska, Małgorzata Olejniczak, Maria „Artesane”, Jolanta Chojnacka („Mariel Maluje”), Marlena Szyszka oraz Marzena Paszel.

Choć każda z nich posługuje się inną techniką i ma zupełnie inne doświadczenia, łączy je jedno – miłość do rzeczy z duszą i przekonanie, że piękno można odnaleźć nawet w przedmiotach, które wydają się zapomniane. Na wystawie znalazły się obrazy, odnawiane meble, dekoracje, ceramika, rękodzieło i przedmioty użytkowe.

Wśród artystek znalazła się Anna Szwech – pielęgniarka z wykształcenia, która od lat oddaje się pasji odnawiania mebli w stylu shabby chic, rustykalnym i vintage. Tworzy w pracowni „Zaczarowany Świat Anny”, dając starym przedmiotom drugie życie.

Beata Pięta, twardogórzanka, łączy tradycyjne rzemiosło z artystyczną wrażliwością, a jej motto brzmi: „Być tu i teraz”. Agata Lech – malarka, stylistka i renowatorka – eksperymentuje z metalami, patynami i żywicą epoksydową, inspirując się gotykiem, steampunkiem i starymi ogrodami.

Małgorzata Olejniczak zajmuje się malarstwem i stylizacją mebli. Jej twórczość jest kolejnym przykładem artystycznego dialogu pomiędzy malarstwem a przedmiotami, którym można nadać nowy charakter i nowe znaczenie.

Agnieszka Cencek (Kredensowa) wierzy, że „druga szansa potrafi odmienić wszystko” – zarówno człowiekowi, zwierzęciu, jak i przedmiotowi. Katarzyna Kalinowska, inżynier ogrodnik, maluje i odnawia meble, kierując się zasadą, że zamiast wyrzucać, warto naprawiać. Maria „Artesane” traktuje tworzenie jak terapię, a jej najważniejsze przesłanie to po prostu „być tu i teraz”.

W gronie wystawiających znalazła się także Jolanta Chojnacka, tworząca pod pseudonimem artystycznym „Mariel Maluje”, oraz Marlena Szyszka. Ich obecność dopełniła różnorodny charakter wystawy, która stała się przestrzenią spotkania odmiennych osobowości, technik i artystycznych poszukiwań.

Szczególny, wzruszający wymiar wystawie nadała obecność prac Marzeny Paszel. Artystka zmarła 10 lipca 2026 roku w kwiecie wieku. Tworzyła z ogromną wrażliwością – malowała anioły, naturę i dobro ukryte w codzienności. Jej prace stały się symbolicznym hołdem i przypomnieniem, że prawdziwe piękno nie przemija.

„Człowiek odchodzi, lecz dobro, które pozostawił, żyje w sercach tych, których spotkał” – te słowa idealnie oddają klimat wernisażu.

Wystawa w Pałacu Goszcz nie była tylko prezentacją prac. Stała się opowieścią o pasji, drugiej szansie i sile tworzenia. Pokazała, że sztuka potrafi łączyć ludzi, inspirować i zachowywać pamięć o tych, którzy pozostawili po sobie coś więcej niż tylko piękne przedmioty.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Redakcja oleśnica24.com

Olpress s.c. 56-400 Oleśnica, ul. Młynarska 4B - zobacz szczegóły

Redaktor naczelny: Krzysztof Dziedzic