"Mała dziewczynka biegła przez ciemny las. Przed kimś uciekała. Przed kimś albo przed czymś. To coś musiało być straszne, bo biegła bardzo szybko. Potknęła się i z trudem łapiąc oddech"...
Czy może być lepszy początek książki, która ma nas wciągnąć zarówno w upalne letnie dni, jak i podczas deszczowych, pochmurnych wieczorów? Odpowiedź jest prosta - nie może. Tak właśnie zaczyna się "Zły Meteorolog" Rafała Kosika.
Ale… nie dajcie się zwieść pierwszym zdaniom. Ta książka wcale nie jest opowieścią o uciekającej dziewczynce. Nie odkładajcie jej jednak na półkę - bo szybko okaże się, że prawdziwa przygoda dopiero się zaczyna.
Tym razem Rafał Kosik zabiera czytelników w świat znacznie bardziej niezwykły. To historia o przygodach sześcioletniej Mi, jej dziesięcioletniego brata Alberta, który ma zespół Aspergera, oraz ich sąsiadów - jedenastoletnich Amelii i Kuby. Czwórka dzieci staje przed zagadką, której rozwiązanie wydaje się wręcz niewiarygodne.
Dlaczego nad ich blokiem, zwanym "Zamkiem", niemal bez przerwy pada deszcz? Dlaczego tylko tam niebo jest zachmurzone, podczas gdy na sąsiednim luksusowym osiedlu świeci słońce?
Tamtejsi mieszkańcy - między innymi rodzeństwo Marian i Marianna - mogą bez przeszkód korzystać z pięknej pogody. Ich osiedle nosi nazwę Elysium, co jest wyraźnym mrugnięciem okiem autora do dorosłych czytelników. Na jednej z odkrytych butelek pojawia się także hasło "Pogoda dla bogaczy" - kolejne nawiązanie, tym razem do kultowych produkcji filmowych i serialowych.
Przypadek? A może ktoś celowo manipuluje pogodą?
Czy za tajemniczymi anomaliami stoją kosmici? Czy coś wspólnego z niezwykłymi zjawiskami ma tytułowy Zły Meteorolog? Bohaterowie szukają odpowiedzi, korzystając między innymi z pomocy Głuja - eksperymentalnego biologicznego komputera. Szybko jednak przekonują się, że najważniejsze decyzje będą musieli podjąć sami.
Mi się podoba ta książka - chciałoby się, choć niezbyt poprawnie, powiedzieć, nawiązując do tego, że należy do popularnej serii "Mi się podoba", której bohaterką jest właśnie Mi. W cyklu znalazły się również takie tytuły jak "Cyberbaba i hopchatka", "Wampir z Ciemnego Lasu", no i właśnie "Zły Meteorolog".
Dlaczego warto po nią sięgnąć?
Po pierwsze - za sprawą wartkiej, wciągającej akcji, która nie pozwala się nudzić. Po drugie - dzięki świetnym zabawom językiem, humorowi i pomysłowym dialogom, szczególnie tym wypowiadanym przez główną bohaterkę. Po trzecie - książka uczy i przemyca wiedzę, nie tylko o zjawiskach meteorologicznych.
Jest jednak jeszcze jeden bardzo ważny temat - wykluczenie społeczne. Rafał Kosik pokazuje, że świat nie może być podzielony na tych, którzy mają więcej, i tych, którzy mają mniej. Słońce powinno świecić dla wszystkich - niezależnie od zasobności portfela, miejsca zamieszkania, czy rodzinnej sytuacji.
"Zły Meteorolog" to więc nie tylko pełna przygód historia dla młodych czytelników. To także inteligentna opowieść o równości, przyjaźni i tym, że czasem najważniejsze sprawy potrafią dostrzec właśnie dzieci.
Polecam, Ania z Biblioteki "Pod Sową"
