Propozycje poprawy bezpieczeństwa na ul. Romualda Traugutta w Oleśnicy nie doczekają się realizacji. Radny Grzegorz Żyła z klubu Horbacza zwrócił się do władz miasta o wprowadzenie rozwiązań uspokajających ruch, takich jak azyle dla pieszych, wyniesione przejścia czy nowoczesna sygnalizacja świetlna. Odpowiedź magistratu jest jednak jednoznacznie negatywna.
W piśmie skierowanym do radnego dyrektor Sekcji Dróg Miejskich Krzysztof Fink wyjaśnia, że proponowane rozwiązania kolidują z istniejącą infrastrukturą. Problemem są m.in. liczne zatoki parkingowe i zjazdy do posesji, a każda zmiana wymagałaby szczegółowej analizy oraz zgody zarządcy ruchu.
Miasto zwraca również uwagę, że wyniesione przejścia dla pieszych mogłyby generować dodatkowy hałas i drgania podczas przejazdu pojazdów. Zdaniem urzędników mogłoby to negatywnie wpływać na komfort życia mieszkańców okolicznych budynków.
Ulica Traugutta liczy zaledwie około 100 metrów długości. Jezdnia ma 4,6 metra szerokości, a chodnik miejscami zwęża się do jednego metra. Obowiązuje tam ruch jednokierunkowy oraz strefa ograniczenia prędkości do 30 km/h.
W ocenie władz miasta problem nie leży w organizacji ruchu, lecz w zachowaniu kierowców. Jak podkreślono w odpowiedzi dla radnego, przekraczanie obowiązującego limitu prędkości jest przejawem „skrajnej nieodpowiedzialności kierowców”.
Zamiast kosztownej przebudowy miasto zapowiedziało dwa działania:
- skierowanie wniosku do Komendy Powiatowej Policji o zwiększenie liczby kontroli prędkości,
- przekazanie sprawy Staroście Oleśnickiemu z prośbą o przeanalizowanie innych sposobów ograniczenia prędkości na tej ulicy.
Decyzja magistratu oznacza, że przynajmniej na razie mieszkańcy ul. Traugutta nie doczekają się zmian w infrastrukturze drogowej, a bezpieczeństwo ma być poprawiane przede wszystkim poprzez częstsze kontrole policji.
