Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 19 czerwca 2026 18:14
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

.Dawne legendy i rzeczywistość przenikają się w "Książce na weekend"!

Latające śledzie to jeszcze nic!
.Dawne legendy i rzeczywistość przenikają się w "Książce na weekend"!

Źródło: Oleśnicka Biblioteka Publiczna im. Mikołaja Reja

Jesteście gotowi na niesamowitą wakacyjną przygodę? Tak? To ruszamy! 

Na pozór wszystko zaczyna się zwyczajnie. Dziewięcioletni Iwo i jego nieco starsza siostra Amelia jadą do Gdyni. Wiozą ich tam rodzice, którzy z kolei wybierają się do Włoch. Dwa miesiące nad morzem? Fajna rzecz, ale nic w tym nadzwyczajnego. Brzmi jak standardowy plan na lato - plaża, gofry i lody. I nawet mewa, która w końcówce podróży krąży wokół auta, nie wzbudza początkowo żadnej sensacji. Tylko wujek wydaje się jakiś dziwny i wygląda na to, że wystosowane przez niego zaproszenie na wakacje było podstępem. A to już zwiastuje nadchodzące niesamowite wydarzenia... 

Nagle nasi bohaterowie zostają porwani w wir szalonych wydarzeń. Lądują w samym środku totalnego rollercoastera, gdzie rzeczywistość zaczyna miksować się z fantasy jak za mocno wstrząśnięty koktajl. W nadmorskiej miejscowości zaczynają się przenikać dwa światy - ten realny i ten fantastyczny. Przenikają się dawne legendy z rzeczywistością. To, że wujka, który i tak dziwnie się zachowuje, odwiedzają Borowa Ciotka i Miron Guślarz, to jeszcze nic. To, że przed domem grasuje ogromny, ślepy na jedno oko dzik, też da się jakoś wytłumaczyć. Ale że nad morzem już nie latają mewy, lecz... ryby?! A w okolicy pojawiają się gigantyczne ślady nieznanej istoty. I jeszcze gwałtownie zmienia się pogoda. W domu wujka pojawia się prawdziwa syrena. I jak się okazuje, wszystko to ma związek z lokalnymi, gdyńskimi mitami i wierzeniami.

Czy Iwo z Amelią uratują Gdynię i potrafią utrzymać równowagę między tym, co ziemskie, a tym, co… magiczne? Czy te dwa światy przestaną ze sobą kolidować?

Ta przygodowa książka dla dzieci autorstwa Artura Gębki, z ilustracjami Piotra Nowackiego, stanowi połączenie literatury detektywistycznej z elementami fantasy i kryminału. W rozwiązywaniu zagadek rodzeństwu towarzyszy i pomaga sympatyczny skrzat. Akcja jest dynamiczna i pełna niespodziewanych zwrotów. Pędzi szybciej niż parawanowicze o 6 rano na plaży w Gdyni. Oprócz tego książka mocno skupia się na wartościach rodzinnych, pokazuje, jak ważna jest współpraca i solidarność. Uczy też radzenia sobie z emocjami. I to jakimi! No i jej czytelnicy lizną trochę języka kaszubskiego.

Jeśli jedziecie na wakacje nad morze, zabierzcie książkę ze sobą. A w górach czy nad jeziorami również będzie to dla Was wspaniała lektura. W końcu magia i lokalne legendy czają się wszędzie - wystarczy tylko uruchomić dziecięcą wyobraźnię i patrzeć uważnie. Może i Wy, jak Iwo i Amelia, traficie na dni, kiedy te dwa światy zaczną się przenikać?

Kto wie, może i u Was spadnie deszcz ryb?

Ania z Biblioteki dla Dzieci i Młodzieży "Pod Sową"

 


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Redakcja oleśnica24.com

Olpress s.c. 56-400 Oleśnica, ul. Młynarska 4B - zobacz szczegóły

Redaktor naczelny: Krzysztof Dziedzic