8 i 10 czerwca 2026 w bibliotece odbyły się warsztaty dla młodzieży o emocjach, które poprowadziła dr Anna Cieślik - właścicielka i CEO w Pracowni Rozwoju, psycholożka, trenerka biznesu, eduzmieniaczka i pasjonatka popularyzowania psychologii w życiu człowieka.
W warsztatach wzięli udział uczniowie z oleśnickich szkół: I Liceum, II Liceum i Szkoły Podstawowej nr 7 w Oleśnicy.
Kluczem do zdrowia psychicznego jest odczuwanie i nazywanie swoich różnorodnych emocji, dlatego młodzież rozmawiała o informacji, jaką każda emocja za sobą niesie. O czym innym, jest złość, która chroni nasze granice, a czym innym smutek, który pozwala się zatrzymać, przemyśleć coś dla nas ważnego, zaakceptować stratę. Czym innym jest radość, którą lubimy dzielić się z innymi, a czym innym strach, który przypomina nam o tym, co dla nas ważne i pozwala zachować życie i zdrowie.
Młodzi rzucali kostką i rozmawiali o tym, jak rozumieją daną emocję, jak ją odczuwają w ciele i jakie kulturowo-społeczne przekazy się za nią kryją. "Złość piękności szkodzi", "chłopaki nie płaczą", "nerwy w konserwy i na eksport" to przekazywane przez pokolenia stereotypy, które robią więcej szkody niż pożytku. Dziewczynki mają być grzeczne i nie okazywać złości, dlatego często ukrywają tę emocję pod smutkiem, a chłopcy nie mogą się smucić, więc często tę emocję maskują złością.
Prowadząca odczarowywała też pojęcie stresu jako czegoś, czego trzeba unikać za wszelką cenę. Bodźce z otoczenia i nasze myśli docierają do naszego ciała cały czas i jedyną sytuacją, w której stres przez człowieka nie jest odczuwalny to… śmierć organizmu. To, co jest bardzo istotne to umiejętność zachowania homeodynamiki, czyli takiego stanu organizmu, w którym zarówno wyciszenie, jak i pobudzenie jest optymalne dla naszego organizmu i pozwala funkcjonować we względnej równowadze. O stanie naszej równowagi lub jej braku informują nas właśnie emocje, a ich odczuwanie jest informacją, że coś jest dla nas ważne.
Eksperymenty naukowe, w których badani rozumieli, jak działa reakcja stresowa na ciało, dlaczego bije szybciej serce, pocą się dłonie, czują ucisk w żołądku czy trzęsą im się nogi, lepiej radzili sobie w codziennych i niecodziennych sytuacjach. Okryty złą sławą kortyzol wydzielał się w ich organizmie, ale jednocześnie wydzielał się hormon DHEA, który niwelował negatywne skutki kortyzolu. Nasze mądre ciała potrafią się same regulować, jeśli pozwoli im na to głowa - umysł, który poprzez umiejętność rozpoznawania i nazywania emocji pozwala na regulację i zarządzanie emocjami.
Emocje są jak paleta barw o różnym natężeniu i stopniu skomplikowania. Młodzież układała mapę emocji opartą na teorii psychologa Roberta Plutchika i zapoznawała się z emocjami złożonymi, takimi jak miłość (połączenie spokoju i zgody) czy pogarda (połączenie irytacji i znudzenia). Z emocją złości, która na wczesnym etapie jest irytacją, że ktoś przekracza nasze granice, można zarządzić świadomie i grzecznie powiedzieć o swoich potrzebach. Kiedy jednak złość przerodzi się we wściekłość, to nie mamy już nad nią kontroli. Zarządzanie emocjami opiera się na umiejętności odczytywania sygnałów płynących ze swojego ciała i nazywania tego, co się z nami dzieje. Im precyzyjniej potrafimy nazwać swój stan emocjonalny, tym mamy większą świadomość tego, co się z nami dzieje i jesteśmy zdrowsi psychicznie.
Warsztaty zostały realizowane w ramach bibliotecznego projektu edukacyjnego "Korki z życia – zdrowie psychiczne nastolatków", który jest współfinansowany ze środków Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i Przeciwdziałania Narkomanii działającej przy Urzędzie Miasta w Oleśnicy.
