Dolny Śląsk rzuca rękawicę największym europejskim metropoliom. Burmistrz Oleśnicy, Adam Horbacz, też podpisał historyczny apel, który może zmienić oblicze lokalnej gospodarki. Gra toczy się o najwyższą stawkę – powstanie Centrum Technologicznego Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) właśnie u nas.
Zjednoczeni w drodze do gwiazd
Podczas spotkania samorządów zrzeszonych w Stowarzyszeniu Aglomeracja Wrocławska zapadła decyzja, która elektryzuje nie tylko naukowców, ale i przedsiębiorców. Podpisanie deklaracji przez Adama Horbacza to jasny sygnał: Oleśnica i sąsiednie gminy są gotowe na przyjęcie technologii rodem z filmów science-fiction.
– Wrocław i Dolny Śląsk to naturalny wybór dla tego projektu – słyszymy w kuluarach. Region od lat buduje pozycję lidera w sektorze aerospace oraz dynamicznie rozwijającym się ekosystemie New Space.
Potężne liczby stoją za regionem
Dlaczego to właśnie nasz region ma największe szanse na sukces? Argumenty są miażdżące dla konkurencji:
- 600 podmiotów prowadzących zaawansowaną działalność badawczo-rozwojową (B+R).
- 15 tysięcy wysokiej klasy specjalistów, którzy już teraz tworzą przyszłość technologii.
- 4 miliardy złotych – tyle rocznie inwestuje się na Dolnym Śląsku w badania i rozwój.
To nie są tylko puste deklaracje. Lokalne uczelnie i firmy technologiczne już teraz ściśle współpracują z ESA przy międzynarodowych misjach. Powstanie dedykowanego Centrum Technologicznego byłoby postawieniem kropki nad „i”.
Strategiczny ruch dla Polski
Decyzja o powołaniu Centrum ESA w Polsce ma znaczenie wykraczające poza lokalne granice. To budowa nowoczesnych kompetencji technologicznych dla całego kraju. Dla mieszkańców Oleśnicy i regionu oznacza to jedno: prestiż, nowe miejsca pracy dla inżynierów i gigantyczny zastrzyk inwestycyjny.
Samorządy mówią jednym głosem. Pytanie nie brzmi już „czy”, ale „kiedy” kosmiczne technologie na stałe zagoszczą w naszym sąsiedztwie.







