Znany mieszkańcom element infrastruktury przy ul. Słowackiego w Oleśnica, pamiętający jeszcze lata 70., jest dziś w bardzo złym stanie technicznym i — jak alarmują lokalni mieszkańcy — może wkrótce się zawalić. To miejsce, z którym wiążą się wspomnienia całych pokoleń, szczególnie dawnych licealistów, od lat nie doczekało się jednak niezbędnego remontu.
Pierwsze sygnały o problemie pojawiły się już w 2025 roku. Jeden z mieszkańców zwrócił się wówczas o interwencję do radnego Mirosława Płaczkowskiego. W odpowiedzi, 14 listopada 2025 roku, złożona została oficjalna interpelacja do władz miasta. Jak relacjonuje radny — do dziś nie przyniosła ona żadnego efektu. Wcześniej, w tej samej sprawie, działania podejmował również radny Dawid Galik, kierując sprawę do władz powiatu.
Brak reakcji ze strony instytucji sprawił, że mieszkańcy postanowili działać sami — choć w nietypowy sposób. Podczas spontanicznego spotkania przy ul. Słowackiego zorganizowano symboliczny happening. Uczestnicy, nawiązując do turystycznej tradycji, „podparli” zagrożony obiekt patykami, żartobliwie sugerując, że taki gest może przynieść szczęście i spełnić życzenia.
Choć akcja miała humorystyczny charakter, jej przekaz jest poważny. Miejsce wciąż pozostaje ogólnodostępne, co — zdaniem mieszkańców — może stwarzać realne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Apelują oni o ostrożność i jednocześnie ponownie wzywają władze do pilnej reakcji.








