Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 11:52
Reklama
Reklama

Uważność to za mało? Kiedy mindfulness nie wystarcza i potrzebna jest głębsza praca z ciałem

Medytacja, skupienie na oddechu, obserwowanie myśli bez oceniania - praktyki mindfulness zdobyły w ostatnich latach ogromną popularność, i nie bez powodu. Badania potwierdzają ich skuteczność w redukcji stresu, poprawie koncentracji i ogólnego dobrostanu. A jednak wiele osób, które sumiennie przeszły kurs mindfulness lub regularnie uczęszczają na zajęcia mindfulness, zderza się w pewnym momencie ze ścianą. Uważność nie przestaje działać, ale - jak mówią sami uczestnicy - „coś jeszcze zostaje". Napięcie wracające po tygodniu. Emocja, która nie daje się „oddychać". Ciało, które jak gdyby nie słyszy. Skąd bierze się ta granica? I co leży po drugiej jej stronie?
  • Dzisiaj, 08:03
Uważność to za mało? Kiedy mindfulness nie wystarcza i potrzebna jest głębsza praca z ciałem

Czym jest mindfulness i gdzie naprawdę działa

Mindfulness - czyli po polsku uważność - to zdolność do świadomego, nieoceniającego przebywania w chwili obecnej. W praktyce oznacza to obserwowanie własnych myśli, emocji i doznań fizycznych bez automatycznego reagowania na nie.

Najpopularniejszą, naukowo zbadaną formą treningu uważności jest MBSR (Mindfulness-Based Stress Reduction) - ośmiotygodniowy program opracowany w latach 70. przez Jona Kabat-Zinna na Uniwersytecie Massachusetts. Trening uważności w tym modelu obejmuje skanowanie ciała, medytację siedzącą, uważny ruch (jogę) oraz ćwiczenia rozwijające świadomość w codziennym życiu.

MBSR i programy na nim wzorowane mają potwierdzoną skuteczność w:

  • redukcji przewlekłego stresu i lęku,
  • poprawie jakości snu,
  • łagodzeniu objawów depresji,
  • obniżeniu subiektywnie odczuwanego bólu,
  • zwiększeniu elastyczności emocjonalnej.

To naprawdę imponujący wachlarz korzyści. Dlaczego więc dla wielu osób to wciąż za mało?

Gdy głowa wie, ale ciało nie wierzy

Wyobraź sobie, że siedzisz na poduszce medytacyjnej. Jesteś skupiony, obserwujesz oddech, myśli przepływają jak chmury. Przez chwilę jest dobrze. Ale gdy wstajesz i wracasz do życia - napięcie w karku wraca w ciągu godziny. Szczęka znów się zaciska. Czujesz przytłaczającą pustkę albo niepokój, który nie ma nazwy ani wyraźnej przyczyny.

To doświadczenie jest szalenie powszechne. I ma swoje uzasadnienie neurobiologiczne.

Traumatyczne doświadczenia, przewlekły stres oraz wczesne wzorce relacyjne zapisują się nie tylko w pamięci deklaratywnej (tej, którą możemy opisać słowami), ale przede wszystkim w pamięci somatycznej - w napięciach mięśniowych, wzorcach oddychania, odruchach autonomicznego układu nerwowego. Ciało dosłownie „pamięta" to, co przeżyło.

Klasyczny trening uważności pracuje głównie z uwagą i poznaniem. Uczy obserwować doznania płynące z ciała - ale nie zawsze uczy, jak te doznania rozładować i przeprocesować na poziomie fizjologicznym. To jakby czytać instrukcję obsługi alarmu, zamiast faktycznie go wyłączyć.

Cztery sygnały, że potrzebujesz czegoś więcej

Nie każdy potrzebuje głębszej pracy z ciałem. Dla wielu osób regularne ćwiczenia mindfulness i udział w kursie mindfulness we Wrocławiu są zupełnie wystarczające. Są jednak sygnały, które wskazują, że warto sięgnąć dalej:

1. Dysocjacja podczas medytacji Zamiast łagodnego skupienia - poczucie oderwania od ciała, „wyjście z siebie", numbness. To mechanizm obronny, który pojawia się, gdy kontakt z wewnętrznymi doznaniami jest zbyt intensywny.

2. Silna aktywacja bez możliwości zejścia Praktyka medytacyjna wywołuje silny lęk, przyspieszony oddech, napięcie - i nie ma żadnego sposobu, by to „oddychać". Układ nerwowy jest zablokowany powyżej okna tolerancji.

3. Chroniczne napięcia fizyczne, które nie reagują na relaksację Mimo regularnych ćwiczeń i rozluźniania - te same miejsca w ciele (kark, barki, brzuch, przepona) pozostają twarde jak skała. To napięcia strukturalne, nie chwilowe.

4. Emocje, które wracają identyczne po każdej sesji Wściekłość, smutek, poczucie winy krążące w kółko - zamiast powoli słabnąć i tracić ładunek. Sama obserwacja nie wystarczy, potrzebne jest przeprocesowanie.

Co leży po drugiej stronie: podejścia somatyczne

„Somatyczne" pochodzi od greckiego soma - ciało. Praca somatyczna to ogólna nazwa dla metod terapeutycznych i edukacyjnych, które traktują ciało nie jako tło, ale jako główny nośnik doświadczenia emocjonalnego.

Do najbardziej znanych podejść należą:

  • Somatic Experiencing (SE) - metoda opracowana przez Petera Levine'a, skupiająca się na rozładowywaniu energii aktywacji traumatycznej poprzez mikro-ruchy i doznania fizyczne.
  • Somatic IFS - połączenie pracy z częściami osobowości (Internal Family Systems) z uwrażliwieniem na doznania cielesne.
  • Praca oddechowa (breathwork) - świadome modulowanie oddechu w celu regulacji układu nerwowego i dostępu do zablokowanych emocji.
  • TRE (Tension & Trauma Releasing Exercises) - zestaw ćwiczeń fizycznych wywołujących naturalny odruch drgania mięśni, który rozładowuje napięcia pourazowe.
  • Metoda Feldenkraisa i metoda Alexandra - prace z wzorcami ruchowymi i ich wpływem na stan psychiczny.

Wspólnym mianownikiem tych podejść jest przekonanie, że regulacja emocjonalna musi przebiegać przez ciało - nie obok niego (źródło: niebieskarzeka.pl).

Mindfulness i praca somatyczna: nie albo-albo

Ważne zastrzeżenie: praca somatyczna nie zastępuje mindfulness. Wręcz przeciwnie - jest jego naturalnym pogłębieniem i uzupełnieniem.

Uważność buduje fundament: zdolność obserwacji, niereaktywność, obecność. Bez tego fundamentu praca somatyczna może być dezorganizująca - zbyt szybkie i zbyt głębokie wejście w ciało bez zasobu regulacyjnego.

Dlatego najskuteczniejsze podejście łączy obie perspektywy: kurs mindfulness lub regularne zajęcia mindfulness jako baza, a następnie - gdy pojawia się potrzeba - włączenie metod somatycznych, które pozwalają zejść głębiej i dotrzeć do tego, co zostało „zapisane w ciele".

Wiele współczesnych programów terapeutycznych i edukacyjnych uwzględnia już tę integrację. Trenerzy i terapeuci coraz częściej łączą protokoły MBSR z technikami somatycznymi, tworząc bardziej kompleksowe ścieżki pracy.

Jak wybrać odpowiednią ścieżkę dla siebie

Jeśli dopiero zaczynasz swoją drogę z uważnością, kurs mindfulness lub grupowe zajęcia mindfulness to świetne i wystarczające miejsce na start. Regularny trening uważności daje realne, mierzalne efekty - i dla wielu osób jest wszystkim, czego potrzebują – sprawdź jak działają zajęcia grupowe i dla kogo są przeznaczone.

Jeśli jednak czujesz, że:

  • praktykujesz od miesięcy lub lat, ale pewne wzorce nie ustępują,
  • Twoje ciało reaguje nieproporcjonalnie intensywnie na stres,
  • masz za sobą trudne doświadczenia, które czujesz „w ciele",
  • chcesz pogłębić pracę poza poziom kognitywny —

...warto poszukać specjalisty, który łączy kompetencje z zakresu uważności i podejść somatycznych.

W Polsce rośnie liczba ośrodków i trenerów, którzy oferują właśnie taką zintegrowaną pracę - zarówno w formacie grupowym, jak i indywidualnym. Jednym z miejsc, gdzie możesz dowiedzieć się więcej o holistycznym podejściu do zdrowia psychicznego i pracy z ciałem, jest Niebieska Rzeka - ośrodek łączący różne tradycje i metody pracy z człowiekiem.

Mindfulness to…

Mindfulness to potężne i dobrze zbadane narzędzie. MBSR, regularny trening uważności, grupowe zajęcia mindfulness i codzienne ćwiczenia uważnościowe naprawdę zmieniają życie milionów ludzi.

Ale ciało trzyma swoje własne archiwum. I czasem sama obserwacja nie wystarczy - potrzebne jest zejście głębiej, do poziomu, gdzie pamięć jest somatyczna, a uzdrowienie musi przejść przez fizyczne doświadczenie.

Uważność i praca z ciałem to nie konkurencja. To dwa piętra tego samego domu: na pierwszym uczysz się widzieć - na drugim uczysz się czuć i uwalniać. Najlepiej zwiedzać oba.

Zawarte treści mają charakter informacyjny i edukacyjny. W przypadku poważnych trudności psychicznych lub objawów traumy warto skonsultować się z wykwalifikowanym psychologiem lub psychoterapeutą.

Artykuł sponsorowany


Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Redakcja oleśnica24.com

Olpress s.c. 56-400 Oleśnica, ul. Młynarska 4B - zobacz szczegóły

Redaktor naczelny: Krzysztof Dziedzic