"Panorama Oleśnicka" ujawniła dzisiaj, że będzie nowelizacja uchwały o Oleśnickim Budżecie Obwatskiem. Największa zmiana w OBO? Rezygnacja z grupowania projektów - wygrają te z największą liczbą głosów.
Przeciwko tej propozycji protestuje Ruch Nardowy. Oto jego oświadczenie:
"Jako przedstawiciele lokalnych struktur Ruchu Narodowego apelujemy o wstrzymanie procedowania projektu i rozpoczęcie szerokiej, realnej debaty z mieszkańcami.
Oleśnicki Budżet Obywatelski (OBO) nie jest rozwiązaniem „urzędowym z góry”. To efekt wieloletniej presji społecznej. W 2013 roku 750 mieszkańców złożyło petycję, mimo wcześniejszych działań odrzucających wprowadzenie OBO. Dopiero w 2015 roku, po długim procesie i sporze, 19 z 21 radnych zdecydowało o jego wprowadzeniu. To nie była decyzja techniczna – to był efekt społecznego nacisku i przekonania, że mieszkańcy mają prawo współdecydować o mieście.
Dlatego dziś niepokoi nas, że zmiany przedstawiane są głównie jako „uproszczenie zasad” i korekta techniczna, bez szerszej rozmowy o skutkach społecznych. Likwidacja koszyków i stworzenie jednego dużego wyścigu o głosy może w praktyce premiować największe, najlepiej zorganizowane środowiska, a osłabiać małe lokalne inicjatywy.
Z naszej perspektywy kluczowa jest jedna rzecz: wspólnota narodowa i lokalna zaczyna się od realnego włączania wszystkich obywateli w życie publiczne. To nie są hasła zarezerwowane dla jednej strony sceny politycznej – to fundament zdrowej wspólnoty, także na poziomie miasta.
Budżet obywatelski powinien wzmacniać więzi społeczne, a nie je rozwarstwiać. Dlatego szczególnie ważne jest, by w procesie uczestniczyli także ci, którzy zwykle są mniej widoczni: mniejsze grupy sąsiedzkie, osoby bez zaplecza organizacyjnego, środowiska o mniejszych możliwościach finansowych czy promocyjnych. Włączenie ich w proces decyzyjny to nie ideologia – to element sprawiedliwego samorządu.
Jeżeli mówimy o uczciwym OBO, potrzebujemy nie tylko głosowania, ale też większej przejrzystości zasad, jawnej oceny projektów, realnego udziału mieszkańców w procesie weryfikacji oraz skutecznej promocji budżetu wśród tych, którzy dziś pozostają poza systemem partycypacji.
Nie może być tak, że o sukcesie decyduje wyłącznie siła kampanii i zasobność organizacyjna. Budżet obywatelski ma być narzędziem wspólnoty, a nie konkursem marketingowym.
Dlatego apelujemy jasno: wycofać obecny projekt i rozpocząć otwartą debatę publiczną z mieszkańcami – nie tylko w ramach procedur Rady Miasta, ale w realnym dialogu społecznym.
Oleśnica potrzebuje budżetu obywatelskiego, który wzmacnia wspólnotę, daje głos wszystkim i buduje odpowiedzialność za miasto w sposób równy i uczciwy.
Z poważaniem,
Wojciech Brym"







