Rodzina Waszkiewicz z Oleśnicy doświadczyła wczoraj prawdziwego cudu. 18 kwietnia na DK25 rodzice uczestniczyli w poważnym wypadku drogowym. Samochód, który prowadzili zgodnie z przepisami, wypadł z drogi i po prawie dwóch obrotach wylądował w lesie.
Mimo powagi sytuacji oboje rodzice przeżyli, choć są mocno poobijani i stracili dużo krwi. „Dla mnie to jak cud – auto było stare, tata ma swoje lata, w zasadzie wszystko było przeciw… A jednak żyją!” – mówi syn, Krzysztof Waszkiewicz.
Pan Krzysztof pragnie wyrazić swoją ogromną wdzięczność wszystkim osobom, które uratowały życie jego rodzicom – ratownikom, policjantom, strażakom i lekarzom. „Nie znam nawet jednego nazwiska, ale wiem, że to dzięki ich pracy, poświęceniu i ludzkiej trosce moi rodzice są z nami” – dodaje.
Rodzina Waszkiewicz liczy na to, że ich podziękowania dotrą do wszystkich bohaterów codzienności, którzy w krytycznym momencie stanęli na wysokości zadania.







