Makabryczne odkrycie w pustostanie w BIerutowie. To ruiny opuszczonego zakładu Bieramot, w których od dłuższego czasu przebywali bezdomni i osoby nadużywające alkoholu.
W sobotę około godziny 16 mieszkańcy wezwali służby po znalezieniu ciała mężczyzny. Na miejscu błyskawicznie pojawiły się policja, pogotowie ratunkowe i prokurator. Lekarz potwierdził zgon. Śledczy wstępnie wykluczyli udział osób trzecich.
Najprawdopodobniej doszło do samobójstwa. Taka wersja jest obecnie główną hipotezą Prokuratury Rejonbowej w Oleśnicy. Ciało zostało zabezpieczone i przewiezione do zakładu medycyny sądowej, gdzie zostanie przeprowadzona sekcja zwłok.
Z informacji portalu olesnica24.com wynika, że mężczyzna się powiesił. Miał 52 lata, był mieszkańcem Oleśnicy.
Sprawa nabrała jeszcze bardziej niepokojącego wymiaru, gdy w poniedziałek – zaledwie dwa dni później – w tym samym opuszczonym budynku znaleziono kolejne ciało. Tym razem był to mężczyzna, który od jakiegoś czasu „pomieszkiwał” w pustostanie. Służby szybko ustaliły, że śmierć nastąpiła z przyczyn naturalnych. W związku z tym odstąpiono od dalszych czynności procesowych.
Z informacji portalu olesnica24.com wynika, że zmarłym był 41-letni D. W. z Bierutowa. Mężczyzna nadużywał alkoholu.
Na razie nie wiadomo, czy obaj mężczyźni się znali ani co dokładnie robili w opuszczonym obiekcie. Policja prowadzi czynności sprawdzające, jednak na obecnym etapie nie traktuje sprawy jako kryminalnej.
Szczegóły śledztwa w sprawie pierwszej śmierci pozostają tajne do czasu wyników sekcji.







